1. Kamila nauczycielka (III). Zwykły obozowy dzień


    Data: 31.10.2020, Kategorie: nauczycielka, uczeń, gra, Autor: Falanga JONS

    ... obie klasy – dodał szybko Piotr. – Zapraszamy.
    
    - Zobaczymy – wykręciła się lekko Kamila i wraz z mężem oraz drugą parą udała się w kierunku domku.
    
    - Nie przesadzasz? Nie lepiej w naszym gronie, bez nauczycielek? Nie nawalimy się porządnie – zwrócił się z pretensją Tomek, najbliższy koleżka Bartka.
    
    - No i dziewczyny są też w obu klasach. Będzie na co popatrzeć... - poparł go drugi kolega, Konrad.
    
    - Co wy? Boicie się dwóch nauczycielek? – prychnął Bartek. – Będziemy mogli żłopać do oporu, wszędzie przecież nie wejdą.
    
    - Jest dużo miejsca, można schować to i tamto, gdzie tylko się da. Albo pić na zewnątrz – dodał Piotr.
    
    - A nasze panie, też pewnie do abstynentek nie należą, więc będzie wesoło – zakończył triumfujący Bartek.
    
    Wieczór zbliżał się szybko. Łukasz zastanawiał się, czy Kamila ulegnie drobnemu terrorowi chłopaków i przyjdzie w kusym stroju. Z jednej strony byłoby fajnie, z drugiej rozumiał, że ta wizyta oznaczałaby, że dzisiaj nie ma co liczyć na jakieś indywidualne emocje, bo impreza skończyłaby się pewnie za późno. Zresztą nie wiadomo, czy mógłby na coś liczyć, nawet, gdyby wychowawczyni zrezygnowała z przyjścia.
    
    Wciąż w głowie miał obraz nauczycielki stojącej kilkanaście metrów przed nim z odsłoniętym biustem. Uporczywie zastanawiał się, czy może wywalczyć coś więcej, czy też był to tylko jednorazowy incydent. Nie chciał wysyłać wiadomości. Przynajmniej nie teraz. Jak nie przyjdzie do klubu, to wtedy może coś wymyśli. A teraz? Zresztą nie ...
    ... bardzo wiedział, co miałby napisać. Że ma ochotę znów zobaczyć jej cycki?
    
    Słońce zaszło, na zegarkach było krótko po dziewiątej.
    
    - Co tam znów kombinujesz, mój drogi? – zapytała niechętnie Kamila przymierzając szpilki.
    
    - Ja? Jak zwykle nic, poza dobrą zabawą – odparł niewinnie mąż.
    
    - Jasne, nie wiem, co cię ciągnie tak do tego klubu.
    
    - Będzie z kim pogadać o piłce, popatrzeć na gorące siedemnastki. A może jeszcze poznam w końcu kolegę "Urugwaja"?
    
    - I co jak go znajdziesz? – zainteresowała się z lekkim przekąsem.
    
    - Nic. Pójdziemy sobie w trójkę na boisko, postrzelacie sobie karne.
    
    - Tak... A ty posędziujesz?
    
    - Wiesz przecież, ze jestem w tym lepszy niż Collina, Vaoutrot, Merk...
    
    - Nie znam tych panów – zrezygnowana machnęła ręką i wstała. – Idziemy?
    
    Czuła się dość niepewnie w tym stroju. Czarna mini spódniczka odsłaniająca spory fragment jej coraz ponętniej opalonych ud. Na górze biała koszulka wprawdzie zakrywająca dekolt, ale z kolei odsłaniająca cześć brzucha. Efektowne szpilki, w których jej nogi prezentowały się imponująco. I wreszcie ściągnięte włosy, związane gumką w kitkę. Mimo niepewności, szła prosto, z uniesioną głową. Wyglądała jak... Jak kto? Na pewno nie jak nauczycielka udająca się na spotkanie ze swą klasą.
    
    Jeden z chłopaków stojących przed wejściem, zobaczył nadchodzącą parę.
    
    - Ludzie – zwrócił się podnieconym głosem do przebywających w środku kolegów – Zaraz zobaczycie coś naprawdę zajebistego.
    
    - Ooo... - przeszedł lekkie ...
«12...567...16»