1. Wiejskie wakacje Marty - dziadek i…


    Data: 17.11.2020, Kategorie: pończochy, duże cycki, striptiz, różnica wieku, Autor: historyczka

    ... rozpustny dziadygo! Wiem, że takie rzeczy ci w głowie... Ale do tej głowy za dużo musiał ci uderzyć ten swojski bimber! Ale... z drugiej strony... czyż to go nie usprawiedliwia... a jszcze z innej strony, czyż to nie jest ekscytujące... Kto wie... kto wie... może dam ci zajrzeć, pod tę moją kieckę... może... może..."
    
    Nauczycielka obserwowała Piotrka przełykającego kiełbasę, która omal nie utkwiła mu w gardle. Wzrok młodzieńca zdawał się mówić - "Oddałbym królestwo za taki widok!"
    
    Pochlebiało to jej, nawet bardzo.
    
    "Cóż chłoptasiu... zapewne zwariowałbyś ze szczęścia, mając tuż przed nosem taki obraz - zadzieranej do góry mojej spódniczyny i odkrywanego sekretu - pysznych pończoszek na nóżkach?"
    
    - No nie, co też pan. Toć ja nigdy nie mogłem zrozumieć... Do opalania się rozbiorą, ale już w domu, gdzie nikt prawie nie widzi, to pokazać nie chcą, a jaka to różnica, przecie to to samo ciało! - Skwitował niezadowolony, nie kryjąc grymasu na twarzy.
    
    Chłopak widząc jego reakcję, tylko wstał, by odejść od stolika. Chciał nalać wody dla wszystkich, przez co obrócił sie plecami, stając przodem do szafek kuchennych.
    
    Staszek mocniej nagabywać zaczął wzrokiem, jakby sugerując, że właśnie nadarzyła się okazja.
    
    Marta odczytywała znaczenie tego spojrzenia, czuła, że knuty jest wobec niej jakiś podstęp. Ekscytowało ją to.
    
    "Cóż wy tam chłopy knujecie?! Może chcecie mnie oblać wodą? Żebym na waszych oczach zdejmowała bluzeczkę... albo spódnicę...?"
    
    Chłopak postawił ...
    ... na stoliku szklanki, a po tym stary, pękaty dzbanek, który zalał wodą. Od razu nalał wody do połowy każdej ze szklanek, po czym odstawił dzbanek na stół.
    
    - No a panienka coś opowie może jeszcze o sobie. Co lubi, bo że kiełbasę, to już wiemy, i to taką dużą, soczystą, a jakie inne rzeczy? W czymś gustuje?
    
    Marta rozejrzała się po twarzach mężczyzn.
    
    "Podobam im się! Ten gówniarz celowo tak stanął za mną i patrzy z góry, bo ma doskonały wgląd w mój dekolt! Oj tak! Pooglądaj sobie moje cycki!
    
    A ten stary nie przestaje się gapić na moje kolanka! Jak dobrze, że założyłam tę minispódniczkę..."
    
    - Cóż ja lubię? Hmmm... sama nie wiem, może mnie panowie naprowadzicie...
    
    Z moich pasji jedną z istotniejszych, z pewnością jest moda... cóż... strojnisia ze mnie - uśmiechnęła się - uwielbiam biegać po sklepach i przymierzać różne fatałaszki...
    
    - Tu to klapa w takim razie. Ale jeśli coś nawiozłaś, zawsze możesz się dla nas postroić! Może jaki pokaz urządzimy sobie wieczora. Miałabyś wdzięczną publikę a my... a my byśmy przecie. nie przymierzał, byli najlepszą publiką! Najwdzięczniejszą, jaką znasz.
    
    Powiedział dumnie Staszek, za to Piotrek siadając popatrzył znów zbłąkany na wysokość biustu sąsiadki.
    
    - Kto wie... kto wie... może zaproszę was kiedyś na wieczór do mnie, na pokaz kilku kreacji - odsłoniła zęby w pełnej krasie.
    
    "Coś zgaduję, że chyba chętniej wcale nie oglądalibyście moje kiecki, choć są bardzo kobiece i całkiem seksowne... lecz najchętniej pewnie ...
«12...131415...21»