1. Nie ten dzień


    Data: 24.11.2020, Autor: blackjack

    ... wyciągając w jej kierunku bladą dłoń o starannie wypielęgnowanych paznokciach, obwieszoną złotymi precjozami. – Żona Bohdana.
    
    – Pani domu? – spytała ostrożnie Nika.
    
    – Tak, jak miło. – Wcale nie wyglądała na uradowaną. – Przyszłam, bo masz poślubić naszego bratanka?
    
    – Chyba tak.
    
    – Chyba? – Lekkie, nieco pogardliwe uniesienie brwi. – Potrzebna ci będzie nowa garderoba, kosmetyki, cała masa drobiazgów. I suknia ślubna.
    
    Nika pobladła.
    
    – Suknia?
    
    – Tak. Musimy się przygotować. Będą media, lokalna prasa, ogólnokrajowa telewizja.
    
    – Telewizja? – jęknęła. – Jak to?
    
    – Jesteś córką gubernatora Zakarpacia. Największego przeciwnika tutejszych… biznesmenów – dokończyła z ironią. – A teraz wychodzisz za krewniaka takiego biznesmena. To bezprecedensowe wydarzenie. Nie możesz paradować w koszulce i męskich gaciach. Każę przynieść ci jakąś odzież, przymierzysz, może coś będzie odpowiednie. A pojutrze polecimy do Kijowa, na zakupy.
    
    Tempo jakie obrali, wydało jej się przerażające. Ale… Pojawiła się też nadzieja. Może będzie okazja do ucieczki? W wielkim mieście powinno być łatwiej. Nie miała pojęcia jak to zrobi i co będzie potem, lecz jeśli będzie mogła, ucieknie.
    
    – Dobrze – zgodziła się potulnie i z roztargnieniem. Nadezdha spojrzała na nią przenikliwie i wyszła. Jak widać nie zapałała sympatią do nowego członka rodziny. Nika pomyślała, że kobieta musiała być sporo młodsza od męża. O ile Bohdanowi dałaby jakieś sześćdziesiąt, sześćdziesiąt parę lat, o tyle jego ...
    ... żona mogła mieć góra czterdzieści. Nie była piękna, ale doskonale zrobiona. Dzieło sztuki ludzkich rąk i talentów. Piękna i… Naszego bratanka? Aleksandr był bratankiem Bohdana, nie jej. Ten ton głosu, pogarda, chłód.
    
    Nikę olśniło! Ta baba była zazdrosna! O nią, o jej małżeństwo z Saszą. A mogła być zazdrosna tylko z dwóch powodów. Albo miała potajemny romans z tym psycholem, albo była nim jedynie zauroczona i liczyła na coś więcej po śmierci męża. Tak czy inaczej, powinna wystrzegać się tej kobiety. Nawet jeśli ta niechęć miała irracjonalne podłoże, to wkrótce Nika zostanie zmuszona do wypowiedzenia słowa „tak” i stanie się obiektem zazdrości.
    
    Do pokoju weszła młoda dziewczyna, schludnie uczesana, w czarnej sukience i białym fartuszku. Za nią druga, niosąca całkiem sporą ilość ubrań, które położyła na jednym z foteli. Potem suchym tonem poinformowano ją, że za dwie godziny ma się stawić w jadalni na parterze.
    
    – Obiad? – Nika dopiero teraz poczuła głód.
    
    – Kolacja.
    
    – Kolacja? Jest aż tak późno?
    
    – Pani prosi o punktualność – powiedziała jeszcze pokojówka, po czym razem ze swą towarzyszką dygnęły i wyszły.
    
    Nika najpierw przejrzała ubrania. Niestety, spodnie okazały się zbyt wąskie, bluzki za ciasne w biuście. Na szczęście pasował jeden komplet bielizny i obszerny sweter z miękkiej wełny. Był też na tyle długi, że mógł robić za tunikę. Znalazła też obcisłe, czarne legginsy. Przebrała się, ale wciąż była boso. O ile dobrze pamiętała, tak się obudziła. No nic, ...
«12...131415...21»