1. Debiutant - amerykański sen


    Data: 26.11.2020, Kategorie: bez seksu, żartowałem, porno, Brutalny sex emigracja, Autor: GreatLover

    ... zaledwie... - teatralnie zawiesił głos, unosząc palec do góry – w trzy sekundy! – zakończył dumnym tonem.
    
    - Jak ze spalaniem? – spytałem starając się wypaść na znawcę tematu, chociaż wewnątrz piszczałem z radości jak dzieciak. Zaraz przejadę się tym cudem!
    
    - Niecałe szesnaście litrów na setkę, dasz wiarę? Wskakuj – rzucił krótko odpalając system pilotem.
    
    Kierunkowskazy mrugnęły krótko a silniki hydrauliczne z sykiem uniosły drzwi do góry. Podszedłem do maszyny niepewnie, czując jak z zachwytu zmiękły mi kolana. Czerwony, błyszczący lakier, logo z legendarnym bykiem na masce i przyciemniane szyby. Zakręciło mi się w głowie, gdy uświadomiłem sobie cenę tego samochodu. Stałem jak idiota, dopiero po chwili zdając sobie sprawę z faktu, że mój pracodawca zdążył już wejść do tej rakiety. Zerknąłem niepewnie do środka i zobaczyłem Steve’a, który siedział już wygodnie na fotelu kierowcy i sprawdzał coś w telefonie.
    
    - Zapraszam, zapraszam – powiedział wesołym tonem, widząc moją onieśmieloną minę – no to jedziemy – powiedział beztrosko, gdy usadowiłem się na swoim miejscu.
    
    Drzwi zamknęły się płynnym ruchem, a ja poczułem się jak we wnętrzu kosmicznego statku, który gotował się do startu. Wrażenie spotęgowało uruchomienie samochodu – zamiast standardowej deski rozdzielczej, Steve uruchomił panel kontrolny, na którym wyświetlił się prędkościomierz i inne parametry wozu. Po dodaniu gazu, silnik zamruczał gardłowo, wprowadzając mnie w euforię.
    
    - To auto to prawdziwy ...
    ... magnes na laski, przekonasz się.
    
    Gładko wyjechaliśmy z parkingu na ulicę i od razu utknęliśmy w korku. Zupełnie mi to nie przeszkadzało. Szczerze powiedziawszy, nie zwróciłem na to najmniejszej uwagi. Jak oczarowany chłonąłem oczami każdy, nawet najdrobniejszy element wyposażenia. Napis „Lamborghini” wytłoczony tuż nad schowkiem na rękawiczki przyciągał moje oczy niczym magnes.
    
    - Ty! Nowy! Patrz! Patrz, szybko!
    
    Obok nas przeszła blondynka z niewiarygodnie długimi, smukłymi nogami. Ubrana oficjalnie, z telefonem przy uchu i teczką w ręce przeszła obok, pobieżnie zerkając w naszą stronę. Obcasy szpilek donośnym dźwiękiem zaznaczały każdy jej krok na chodnikowych płytach.
    
    - Ale sztuka! – zawołał z zachwytem mój kompan a potem spojrzał na mnie chytrze – patrz na to!
    
    Stojąc w miejscu dodał gazu. Silnik ryknął z całej siły, zwracając uwagę wszystkich wokół. Mijająca nas piękność była zaledwie parę metrów od nas, nic więc dziwnego, że drgnęła przerażona, szybko odwracając głowę. Widząc to, Steve dodał gazu jeszcze parę razy a potem nacisnął pedał z całej siły. Dźwięk pracującego silnika narastał, burząc we mnie krew. Mój producent zwolnił obroty, gdy zobaczył uśmiech na twarzy kobiety.
    
    - Teraz uważaj – powiedział, uchylając okno – przepraszam panią. Czy mógłbym poprosić o zwrot?
    
    Zrobiłem zdziwioną minę, podobnie jak blondynka, która zakończyła rozmowę.
    
    - Zwrot? Czego? – spytała, chowając telefon do teczki.
    
    - Mojego serca, oczywiście!
    
    Parsknąłem śmiechem, nie ...
«12...161718...58»