1. Molo


    Data: 06.12.2020, Kategorie: molo, obroża, przysięga, wspomienie, Autor: Krystyna

    ... twoje pytania. Ze swojej strony mogę obiecać, że nie zrobię niczego, na co się nie zgodzisz, a kolejne granice będziemy przekraczać dopiero wtedy, kiedy będziesz na to gotowa.
    
    Zamilkli oboje. Ona była zbyt zszokowana, aby w tej chwili przemyśleć jego słowa i dać odpowiedź. On chciał dać jej czas do namysłu.
    
    Kilka dni trwało zanim podjęła decyzję. Kiedy mężczyzna przyszedł do niej kolejny raz powiedziała:
    
    - Zgadzam się na twoją propozycję. Zostanę twoją uległą kobietą, ale mam warunki.
    
    Mężczyzna czekał na dalszy ciąg, zaciekawiony jej słowami.
    
    - Pozwolisz mi wycofać się z tego, kiedy będę chciała. Do niczego nie będziesz mnie zmuszać, ani siłą, ani w inny sposób. Każdą nową rzecz, którą zechcesz wprowadzić, pierw omówimy i już na koniec... będziesz dla mnie dobry.
    
    Na te słowa uśmiechnął się.
    
    - Liczyłem na taką odpowiedź - powiedział, nadal się uśmiechając. - A tak naprawdę, to nawet nie dopuszczałem do siebie myśli, że możesz dać inną.
    
    - Co teraz? - zapytała z lekkim niepokojem w głosie.
    
    - Mam coś dla Ciebie. Noszę to od początku i czekałem z tym na tę chwilę.
    
    Podszedł do torby, z którą ostatnio zawsze przychodził i coś z niej wyjął.
    
    - Jak ci się podoba? - mówiąc to, podał jej skórzany pasek.
    
    - To obroża!... Ładna... Dla mnie? - głos jej zadrżał. Poczuła dziwne podniecenie, pomieszane z lękiem.
    
    - Dla ciebie. Od teraz będziesz ją nosić.
    
    Patrzyła to na niego, to na obrożę, którą trzymała w dłoniach.
    
    - Ja mam w niej chodzić?
    
    Jej ...
    ... głos drżał coraz bardziej. Zaczynała wpadać w panikę.
    
    - Mam wyjść w tym na ulicę? Przecież wszyscy będą patrzeć na mnie jak na wariatkę lub zboczeńca. Jak się pokażę w niej znajomym?
    
    - Spokojnie. Będziesz zakładać ją tylko dla mnie. Potem kupimy ci coś, w czym będziesz mogła chodzić między ludźmi, nie wzbudzając ich chorej ciekawości.
    
    Na te słowa odetchnęła z ulgą.
    
    - A teraz rozbierz się. Całkiem. Chcę ci ją założyć.
    
    Kiedy stała przed nim naga, kazał jej klęknąć. Wtedy nałożył jej skórzaną obrożę. Sprawdził, czy nie jest zapięta zbyt ciasno. Była zaskoczona swoją reakcją. Podniecenia, towarzyszącego temu, spodziewała się. Było jednak coś więcej. Coś, co wprawiło ją w zdumienie. Nagle poczuła w sobie jakąś przemianę. Stała się kimś, kim była, chociaż do tej pory nie zdawała sobie z tego sprawy. Stała się uległą!
    
    Mężczyzna podniósł jej głowę, aby mogła swobodnie patrzeć jemu w twarz.
    
    - Obiecuję ci być dobrym Panem. Uczyć wszystkiego, co sam potrafię. Karać za przewinienia, a wysokość kary ustalać zgodnie z wielkością winy. Jeżeli zasłużysz, potrafię to docenić i nagrodzić. Wymagam od ciebie wierności, lojalności, oddania i posłuszeństwa. Chcesz być dla mnie, swojego Pana, Suką ? Chcesz mi tak służyć?
    
    - Tak! PRZYSIĘGAM! - odpowiedziała bez chwili wahania.
    
    Pogładził ją dłonią po policzku, nachylił się i namiętnie pocałował w usta.
    
    - Cieszę się, że jesteś moja. Cieszę się, że cię mam. Teraz muszę nauczyć cię chodzenia przy nodze.
    
    Mówiąc to złapał za ...
«12...567...»