-
Molo
Data: 06.12.2020, Kategorie: molo, obroża, przysięga, wspomienie, Autor: Krystyna
... obrożę pod brodą i silnym pociągnięciem sprawił, że oparła się na rękach. - Bardzo ładnie - pochwalił. - A teraz... Do nogi! Nie bardzo wiedziała, w jaki sposób to zrobić. Czy ważne jest miejsce, które zajmie przy nodze i przy której? Znów ujął za obrożę, tym razem na karku i poprowadził, ustawiając ją przy swojej prawej nodze. - Zapamiętaj. Na polecenie DO NOGI lub samo NOGA, zawsze ustawiasz się przy mojej prawej nodze. Chcę mieć w każdej chwili dostęp do ciebie, aby móc cię pogłaskać lub skarcić w zależności od tego, na co zasłużysz. - Rozumiem. - Rozumiem Panie - poprawił. - Tak masz się teraz do mnie zwracać. To druga ważna zasada, którą masz zapamiętać. - Tak jest Panie. - Grzeczna dziewczynka. Mówiąc to oboje uśmiechnęli się do siebie. - Teraz zrobimy krótki spacer. A kiedy otworzyła szeroko oczy ze zdziwienia dodał: - Pospacerujemy dookoła ławy. Pamiętaj tylko, której nogi masz się trzymać. I nie wychodź przede mnie. Twój policzek ma być stale przy mojej łydce. Ruszyli. Zrobili dwa okrążenia, a mężczyzna, co jakiś czas poprawiał, mówiąc jej, jak ma prawidłowo iść obok niego. Na koniec pogłaskał ją po włosach i pochwalił. - Zdolna Su. Jestem z ciebie zadowolony. Pomógł jej wstać, a potem, na gołe ciało, nałożyć sukienkę, w której była wcześniej. Następnie mocno przytulił do siebie. Poczuł jej piersi na swoim torsie. Gładził jej plecy, potem przesunął dłonie do przodu i przez materiał sukienki szukał brodawek. Odsunął jej ...
... włosy z szyi i zaczął pieścić ją ustami... pocałunek za pocałunkiem. Odsłonił jej ramiona i teraz na nich składał pocałunki. Jego dłonie zaczęły błądzić po włosach, palce wplatać się w nie i delikatnie masować skórę głowy. Znów zaczął gładzić jej plecy. Wtuliła się w niego mocno. - Teraz już wiem, że mi nie uciekniesz - wyszeptał jej do ucha. Przysunął się do niej jeszcze bliżej. Ich biodra stykały się ze sobą. Zaczęła pocierać się o niego, wyczuwając na swoim wzgórku łonowym jego nabrzmiały członek. - Bardzo na mnie działasz. Czujesz to, prawda? Znów dotknął jej ramion. Zsunął z nich materiał sukienki i pozwolił mu swobodnie opaść na podłogę. Dłonie znów powróciły do jej twarzy. Gładziły policzek. Palce szukały ust, by po chwili wsunąć się pomiędzy wargi i szukać w nich wilgoci. Wyciągnęły ją i rozsmarowały śliski, mokry ślad na brodzie. Po czym mężczyzna zlizał go językiem. Ponownie włożył palce w usta kobiety. - Ssij! - nakazał. Posłusznie wykonała polecenie. Zaczęła ssać, markując obciąganie penisa. W jej ustach zbierało się coraz więcej śliny, która zaczęła wypływać i kapać na piersi. Rozsmarowywał ją po piersiach, brzuchu. Wziął piersi w dłonie i nachylając się, zaczął je ssać. Pierw jedną, by po chwili zająć się drugą. Oboje czuli w sobie palące pożądanie. Na chwilę odsunął się od niej i zaczął się jej przyglądać. Po krótkim namyśle złapał za obrożę i pociągnął. Jakby rozbudzona tym szarpnięciem znów stała się czujna. Gwałtownym ruchem obrócił ją i ...