1. Weekend z Alą (VI)


    Data: 26.01.2021, Kategorie: Zdrada kontrolowana, seks Analny, małżeństwo, Sex grupowy Autor: koko

    Weekend z Alą – Ukraina.
    
    Po powrocie z wybrzeża pojawił się mały kac. Poszliśmy na całość, ponieważ obydwoje pozwoliliśmy sobie na seks z innymi partnerami, co nie pozostało bez wpływu na nasze życie. Już po wszystkim, poczułem się, jakbym ją zdradził. Ciągle fantazjowałem o kolejnej nocy z inną kobietą, a to oddalało mnie od Ali. Ona miała podobne przemyślenia i dopiero spokojna, szczera rozmowa pozwoliła nam uspokoić emocje. Nad morzem wszystko wydarzyło się pod wpływem chwili i ustaliliśmy, że nie będziemy na razie kusić losu, aby na siłę nie sprowokować podobnej sytuacji. Obydwoje zdawaliśmy sobie sprawę, że podążanie to drogą, to równia pochyła do rozpadu naszego związku. To, co się wtedy zdarzyło było sygnałem ostrzegawczym, jak cienka może być granica pomiędzy zabawą w zdradę kontrolowaną, a zdradą prawdziwą. Poza tym jednym aspektem reszta, to same pozytywy. Seks z Alą był teraz wprost niesamowity. Kochaliśmy się niemal codziennie, co było wcześniej niewyobrażalne. Dzieliliśmy się fantazjami, a następnie realizowaliśmy je, robiąc szybkie numerki w jej biurze, czy podczas wycieczek rowerowych na łonie natury. Ala stała się w łóżku prawdziwą diablicą, gotową na eksperymenty i coraz bardziej nieprzyzwoite igraszki - dogadzała mi jak nigdy. I w tym kontekście pojawia się kolejna opowieść o naszych przygodach, nieodłącznie związana z podróżą.
    
    Stało się już powoli tradycją, że wyjazdy pobudzają nas w szczególny sposób i prowokują różne, ciekawe sytuacje, dzięki ...
    ... którym nasze życie erotyczne nabiera nowego blasku. Wciąż zastanawiam się, w jaki sposób udało się Ali namówić mnie do wyjazdu na Ukrainę. Do tej pory wszystko to, co znajdowało się za wschodnią granicą, kojarzyło mi się jedynie z mafią, ryzykiem utraty samochodu, a może nawet i życia. Oczywiście były to tylko uprzedzenia, niewątpliwie wynikające z mojej ubogiej wiedzy, jednak, mimo że od dawna pragnąłem zobaczyć zabytki Lwowa, to aż do ubiegłego tygodnia nie uwzględniałem w swoich planach wyprawy do naszych wschodnich sąsiadów. Co w takim razie wpłynęło na moją zmianę decyzji? Pamiętacie zapewne, że w trakcie odwiedzin naszego przyjaciela Dawida, Ala świętowała również swój sukces zawodowy. Udało się jej pozyskać nowego klienta, co jak się wkrótce okazało, miało ogromny wpływ zarówno na jej pracę, jak i nasze prywatne życie. Ala zaczęła prowadzić rachunki dla Ukraińca z polskim obywatelstwem, który był właścicielem agencji pośrednictwa pracy. Korzystając z odpowiedniej koniunktury załatwiał w kraju zatrudnienie swoim rodakom. Gość sprytnie wykorzystał popyt na tańszą siłę roboczą i przychylność polskiego rządu, żeby wyjść z szarej strefy, bo nie wierzę, że do tej pory nie sprowadzał pracowników na czarno. W każdym razie biuro Ali rozrosło się, a jej przybyło obowiązków. Mimo że zatrudniła dodatkowych pracowników sama pracowała od rana do nocy, próbując w gąszczu przepisów odnaleźć rozwiązania, które zadowolą jej nowego zleceniodawcę. I robiła to doskonale. Chodziło przecież o to, ...
«1234...25»