-
Wesele
Data: 24.02.2021, Kategorie: wesele, fotografia, ukryta kamera, Autor: sajmon
... Kamera w sypialni nie rejestrowała już niczego, Piotrek wrócił do kolegów, ale stara nie. Nie wierzę w potęgę podświadomości, ale moje myśli zaczęły ją najwyraźniej nawoływać, bo nie minął kwadrans, kiedy zadzwonił mój telefon, a w słuchawce usłyszałem jej głos: – Nie zapomniałeś czegoś? Możesz tu przyjść? Jej ton był surowy i czułem, że będzie granda. Dlatego odstawiłem kieliszek i z bijącym sercem pobiegłem na górę. Otworzyła mi jednak uśmiechnięta i rozpromieniona tym swoim samiczym czarem. Jej oczy błyszczały, co zdradzało podniecenie, ale też świadczyło, że zdążyła uraczyć się pozostawionym na stole alkoholem. Znowu była w koszuli Piotrka, czyżby zatem w jej głowie urodził się ciąg dalszy przerwanej sesji? Spragnionym wzrokiem obrzuciłem ją od kolan do piersi, co nie uszło jej uwadze, bo rzuciła przez ramię, prowadząc mnie do sypialni: – Przepraszam cię, że jestem tak…. na roboczo. Ale widziałeś mnie już taką. Odurzyła mnie intensywna woń perfum, połączonych z kwaśnym zapachem spoconego ciała. Zaprosiła mnie na kanapę i nawet nalała drinka. – Widziałam film z nocy poślubnej córki. – powiedziała w końcu, cedząc słowa – Piotr mi pokazał. Wy faceci to jesteście jednak strasznymi świntuchami! – dodała, pociągając ze szklanki – Też chciałabym taki film! – rzuciła nagle zdecydowanym tonem. – To znaczy? – głośno przełknąłem ślinę, z trudem wytrzymując jej nachalne spojrzenie. – Chodź! – poprosiła protekcjonalnym tonem, ciągnąc mnie do sypialni – Masz tu ...
... swój sprzęt, prawda? Naprawdę nie wiem czemu, ale poszedłem za nią, wiedząc, że niczego jej nie odmówię. Niczym na policyjnej wizji lokalnej miejsca zbrodni, pokazałem jej kamerę, włączyłem telewizor i ustawiając odpowiedni kanał, sprawiłem, że na monitorze pojawił się obraz wnętrza sypialni. Patrzyła na mnie wielkimi oczami, popijając drinka. – Czy mógłbyś zdjąć koszulę? – poprosiła niespodziewanie, a widząc niezrozumienie w moim pytającym wzroku, dodała – Wyglądasz na dobrze zbudowanego! Czyż nie pisałem, że nie byłem w stanie niczego jej już odmówić? – Skąd masz takie mięśnie? – spytała, patrząc na mój tors, kiedy rozpiąłem koszulę. Oglądała mnie niczym handlarz kupujący konia. W jej wzroku dostrzegłem jednak podziw. – Wspinam się – odparłem zgodnie z prawdą, czym widać bardzo jej zaimponowałem, bo aż błysnęły jej oczy, a czubek języka oblizał wargi. – Jesteś bardzo przystojny! – powiedziała, dotykając moich mięśni brzucha. Jej palce musnęły pępek, przesuwając się w dół, tam gdzie poniżej paska wyrywał się ze spodni, niezawodnie zawstydzający mnie mój rumak. – Dalej masz ochotę przelecieć swoją modelkę? Wiedziałem, do czego zmierzała i nie zamierzałem się przed nią bronić. Objęła mnie i zaczęła całować w usta. Smakowała intensywnie Whisky. Jej dłonie zaczęły mnie rozbierać, a kiedy zostałem w samych skarpetkach, pchnęła mnie na łóżko, a sama upewniwszy się, że stoi przodem do kamery zaczęła rozpinać koszulę. Odpinała guzik, po guziku, od góry do dołu, ...