1. Wesele


    Data: 24.02.2021, Kategorie: wesele, fotografia, ukryta kamera, Autor: sajmon

    ... utalentowanym filmowcem. – odparł Piotrek.
    
    – Jak to? On to wszystko nagrywał? – oczy Solskiej zrobiły się okrągłe jak pięciozłotówki.
    
    – W sypialni jest ukryta kamera.
    
    – Ukryta kamera?
    
    – Pokazać? – rzucił retorycznie, wstając i podchodząc do telewizora. Po chwili obraz zadrżał i omiatając pokój, zaczął zbliżać się do łóżka i siedzącej na nim Solskiej. W jej oczach był szok i podziw.
    
    – Niesamowite.
    
    – To może teraz ja nagram mamę! – roześmiał się sprośnie, nie wypuszczając jej z kadru. – Ja będę panem fotografem, a mama modelką?
    
    – No nie wiem… – oblała się rumieńcem, kiedy zrozumiała, o co jej zięciowi chodzi. Wstała jednak z łóżka i poprawiając na sobie suknię, oparła się o krzesło w geście zawahania.
    
    – Pokazała mi przecież mama zdjęcia! – zachęcał ją, rechocząc w swoim stylu – Więc wiem, o co w tym chodzi.
    
    W to, co po chwili zaczęło się dziać w sypialni młodych, po prostu nie mogłem uwierzyć. Solska posłała do kamery oczko, niczym Marylin Monroe, stanęła tyłem i zaczęła rozpinać swoją sukienkę, kręcąc biodrami i kokietując niczym striptizerka. Kiedy suknia wylądowała wreszcie na ziemi, odwróciła się i zasłaniając drobnymi dłońmi wielki biust, podeszła kilka kroków do kamery. Spomiędzy palców wychyliły się jej podniecone sutki, które niespodziewanie uniosła do ust i polizała szpiczastym językiem: najpierw jeden, a potem drugi.
    
    Następnie stanęła bokiem do kamery i wypinając pupę, zaczęła dotykać swoich ud, pośladków, przesuwając dłonie na biodra, ...
    ... piersi, szyję i głowę. W końcu uniosła wysoko swoje długie, rude włosy i zarzuciła nimi do tyłu, tak jak raz to już zrobiła przed obiektywem mojego aparatu.
    
    – Mama! Nie wierzę! – zawołał pan młody i zaczął bić jej brawo.
    
    Stara nakręcona aplauzem, stukając obcasami, przespacerowała się wokół łóżka, pozwalając swoim cycuchom kołysać się przy każdym ruchu. Wreszcie położyła się do łóżka, szeroko rozchylając kolana i wijąc się jak żmija, zaczęła dłońmi pieścić swoje pełne niczym róg obfitości ciało.
    
    – Chodź bliżej… – sapała, uśmiechając się obleśnie.
    
    Usłyszałem rechot Piotrka, a kadr zbliżył się do jej rozchylonych piersi, falującego brzucha i jej dłoni, którą wsunęła pod gumkę koronkowych majtek.
    
    – Chodź do mnie! – wycharczała niskim, stanowczym głosem, po czym obraz z kamery rozbił się o nagość jej ciała. Usłyszałem eksplozję śmiechu pana młodego, a obraz zakręcił się, uciekając spomiędzy jej fikających w powietrzu nóg.
    
    – Mamma mia! – zawołał Piotrek, uciekając do wyjścia i nie przestając się śmiać – Ja zaraz tu mamie tatę przywiozę! Bez viagry mamę wykocha!
    
    Stara z wściekłością cisnęła wszystkimi poduszkami w zamykające się za Piotrkiem drzwi. Odetchnąłem z ulgą. Chyba nie miałem ochoty być światkiem takiego skandalu. Schowałem komórkę i poszedłem napić się do baru.
    
    *
    
    Poprosiłem o kieliszek absyntu. Art Nouveau było chyba jedynym miejscem w Zakopanem, gdzie jeszcze można było skosztować tego zacnego trunku. Pomyślałem sobie, co teraz zrobi Solska. ...
«12...789...12»