-
Wesele
Data: 24.02.2021, Kategorie: wesele, fotografia, ukryta kamera, Autor: sajmon
... doświadczone oko fotoreportera zauważyło, że nie założyła pod spód biustonosza. Wkrótce wróciliśmy do gości. * Sala weselna coraz bardziej pogrążała się w oparach alkoholu. Żeby nie wiem, jaki lokal został wybrany, byliśmy przecież cały czas na Podhalu. Tak, jak się spodziewałem, Solska od razu namierzyła Piotrka, który w najlepsze pił Litworówkę ze swoimi przyjaciółmi ze skoczni. Usiadłem w mojej loży pod Salome i z zaciekawieniem śledziłem sytuację. Solska ciągnęła go znów na parkiet, ale Piotrek nie bardzo już chciał opuszczać swoich kompanów. Zaczęła coś gestykulować, machając rękami, aż w końcu biedak uległ i posłuszny jej gestom ruszył za nią. Z niedowierzaniem patrzyłem, jak w pośpiechu idą na piętro. To nie mogło się dziać na prawdę, pomyślałem, a moja wyobraźnia zaczęła nakręcać się wiszącym w powietrzu skandalem. Ukryty w czeluści loży otworzyłem aplikację i wpiąłem słuchawki. – Co z tym robimy? – usłyszałem głos Solskiej, która stała przed łóżkiem i machała rękami – Nie będziecie już dziś korzystać z sypialni. – No chyba nie… – Piotrek najwyraźniej nie rozumiał, o co starej chodzi – Agnieszka pojechała na mieszkanie. – To sprzątnijmy chociaż te płatki! Może ktoś będzie chciał zostać tu na noc. – Kto miałby spać w naszej sypialni? Co też mama mówi? – Chociażby ja! – rzuciła stanowczym tonem i zaczęła zwijać jedwabną narzutę z rozsypanymi na niej płatkami. Kiedy nachyliła się nad posłaniem vis-a-vis Piotrka, dostrzegłem jego wzrok ...
... zapatrzony w dekolt teściowej, w którym zataczały się na wszystkie strony nieskrępowane stanikiem piersi. Czujna, złapała jego spojrzenie i uśmiechnęła się zalotnie. – Chodź! Coś ci pokażę! – rzekła, przerywając pracę, wzięła ze stolika telefon i w butach wgramoliła się na łóżko – Chodź! – nalegała, aż zaciekawiony Piotrek usiadł obok niej – Dziękuję, że namówiłeś mnie na współpracę z naszym panem fotografem. – paplała, szukając na komórce skopiowanych zdjęć – O zobacz! – podsunęła mu w końcu pod nos wyświetlacz – Patrz, jaką masz teściową modelkę! Nie widziałem jego twarzy, ale niewątpliwie zdjęcia go zainteresowały. – Mama! – wybuchnął w końcu rubasznym śmiechem – Mama! To moja koszula! – Chcesz zobaczyć więcej? – spytała, wyrywając mu z rąk telefon. – Więcej, czyli co? – dopytywał, na co stara ruchem palca pokazała mu kolejne foty. Dalej były akty! – Uuuu! – zabuczał basem – Mama! Jest czego tacie pozazdrościć… – Tata pojechał już do domu. – wypaliła i wbiła w Piotrka pełen pożądania wzrok. Wzrok, którym mnie pewnie rozłożyłaby na łopatki, ale pan młody tylko się roześmiał, jak najszczerzej potrafił. – To teraz ja mamie coś pokażę. – rzekł i sięgnął po telefon. Chwilę motał się z aplikacjami, ale w końcu mu się udało. Nie chciało mi się wierzyć! Piotrek odnalazł film z nocy poślubnej i puszczał go swojej teściowej! Stara zdębiała, ale nie mogła oderwać wzroku od ekranu. – Jak to nagrałeś? – wystękała w końcu. – Nasz pan fotograf jest również ...