1. "Czlowiek", akt 3: "Potrzask" (2/3)


    Data: 04.03.2021, Kategorie: Inne, Autor: Michalina Korcz

    ... śniadania, a już miałem za sobą dwóch i obolałe wnętrzności.Ostatni, najcięższy z nich napsuł mi sporo krwi. Widać było, że jednak Wolfgan odrobił pracę domową i wysłał przeciwko mnie kogoś, kto również znał judo i może miał nawet zielony pas. Kiedy nie udało mi się wyprowadzić czterech kombinacji pod rząd i skutecznie parował moje ciosy rąk, wiedziałem, że pora na ostateczność. Bolesną ostateczność. Wyprowadzając ma-sutemi-waza, tracąc swoją ulubioną koszulkę, ukazując sińce stworzone przez jego poprzednika, wytryskując z ust krew ku okrzyku przerażonej widowni wywaliłem go na ziemię i założyłem mu dźwignie, która szybko przerodziła się w duszenie. Walczył długo, pewnie przyzwyczajony, że zaraz podbiegnie sędzia i odklepie go, prawie skutecznie odepchając moje kolano z swojej krtani, ale ja byłem lepszy. Żurawski by mnie za to opierdolił z góry na dół, tłumacząc, że judo to nie jutsu i tak mogę się bić na ulicach. Ale jego tu nie było. Padł.Chwiejąc się, niczym pijak podniosłem z jego ciała. Sędzia z nowym mikrofonem przybiegł i zaczął znów zabawiać publikę. Nie zwracałem na niego uwagi. Patrzałem, jak Dei zdejmuje swoje objęcia z Astrid i powoli wstaje z miejsca. Jak patrzy na mnie. Wyszczerzyłem do niej zakrwawione zębiska. A potem straciłem przytomność.- To było głupie. - powiedziała, gdy otworzyłem oczy i siedziała obok mnie, trzymając moją głowę przytuloną do swoich piersi - Najgłupsze, co mogłeś zrobić.... W twoim stanie...- Ciebie też dobrze widzieć. - odparłem, ...
    ... znów zamykając oczy i tuląc się do ich miękkości - Skoro ty mogłaś sobie pocierpieć, też chciałem.- Cóż, wystarczyło poprosić, zrobiłabym Ci więcej krzywdy, niż oni. - odparła, gładząc mnie po głowie - Wiesz, jak długo musiałam uspokajać Astrid z Leadem? Że nic Ci nie będzie i zaraz wstaniesz? Albo jak ciężko było Cię tu przynieść?- Przecież schudłem już dziesięć kilo. - odparłem, jęcząc z bólu, gdy nacisnęła na moje zebra - Chyba nikomu nie powiedziałaś?- Nie. Myślą, że raczej zbicie trzech typów w ciągu niespełna półtora godziny było wystarczająco dużym doświadczeniem dla twojego ciała. - westchnęła - Wy wszyscy Polacy jesteście tacy, czy tylko ty jakiś wyjątkowy?- Jak nie diabeł, to Polak. - mruknąłem - Cóż, Wiktor też wywodzi się znad Wisły, więc chyba tak...- Mhm... - mruknęła, sunąc ręką po moim brzuchu, nadal tuląc do piersi - Jednak przed nim trzymasz to w sekrecie. Przed mną jeszcze masz jakieś sekrety? - palce utorowały sobie drogę pod gumkę bokserek i zaczęły delikatnie, zaczepnie gładzić z dołu do góry- Właściwie... - zastanowiłem się, czując jak krew spływa do odpowiednich obszarów - W sumie nie pytałaś o to, a ja nie uważałem tego za istotne. - nadal była delikatna, gładząc mnie jakby to były plecy Astrid a nie mój penis - Mam osiemnaście lat.- Tak, skończyłeś je ile? - powiedziała, nie przestając pieszczot - Siedem, dziesięć lat temu?- Dwa dni przed tym, jak zapytałem, czy zamieszkasz ze mną tutaj. - zatrzymała dłoń gwałtownie - Dlaczego przestałaś, jeśli było ...