-
Rzymianin (I)
Data: 09.03.2021, Kategorie: historia, Autor: domicjan
... to prawda to było to bardzo dawno temu. - Witajcie gladiatorzy !- odezwał się Lucius. Kapłan wstał i podszedł do swego pracodawcy. - Jak idą przygotowania do igrzysk? - Nienagannie panie. Trzeba jeszcze wiele nauczyć te psy, ale rokują na przyszłość. Nie martwiłbym się o zarobek. - To dobrze. Którzy są najlepsi? - Numidyjczyk Saml, Grek Dios oraz ta Egipcjanka Seka - Mogą sobie zażyczyć czego chcą. Oczywiście w granicach rozsądku. A co z tym chłopcem, którego niedawno zakupiłem? - Ten młodzieniec nie nadaje się do niczego. Nie chce walczyć. Kazaliście panie go nie bić. Każcie go zerżnąć! Kapłan przekazał innemu nauczycielowi co mają uczynić. Czterej gladiatorzy pochwycili młodzieńca. Wyrywał się i wrzeszczał. Zaprowadzili go do kuchni. Trzymali go mocno. Bili go. Płakał. Przywiązali go do stołu. Niewolnik ze strachu zsikał się. Płakał, szlochał i błagał o litość. Gladiatorzy jej nie znali. Od miesięcy nie mieli kobiety, a młodzieniec miał wyjątkowo kobiece rysy.. W oczach gladiatorów było widać determinację oraz rządzę. Gladiatorzy szybko zrzucili z siebie tuniki i przystąpili do dzieła. Dwaj z nich trzymali chłopaka. Trzeci chwycił go za kędzierzawe włosy i wpakował swego kutasa prosto w jego usta. Chłopakowi zaszkliły się oczy, aż poleciały łzy. Gladiator posuwał go w usta. Nie przeszkadzało mu, że ich ofiara krztusi się i łapczywie łapie powietrze. Czwarty gladiator też nie próżnował. Zaczął rozchylać pośladki młodzieńca. Główka jego penisa już napierała na odbyt. Parę ruchów i już jego członek był w środku. Ofiara darła się, ale gladiatorzy bili ją by była cicho. Niewolnicy zmieniali się między sobą by dorwać się do kuszącego tyłka. Tymczasem na dziedzińcu nadal trwały ćwiczenia. Gladiatorzy ćwiczyli walkę różnymi rodzajami broni. - Macie tylko dziesięć dni do igrzysk. Oni mają być gotowi! - Rozkazał Rzymianin.