-
Malowany kurier
Data: 31.03.2021, Kategorie: praca, nieznajomy, malarstwo, Autor: Miguel77
... chwilę je przerywali aby zaczerpnąć powietrza. Nagle dłonie Mirka spoczęły na jej pośladkach, gładząc i poznając ich kształt. A kiedy już rozpoznał okolicę, chwilę czasu poświęcił jej udom, by za chwilę przeczesać włoski na jej łonie. Nakręcał je na palec i wytyczał niewidzialne ścieżki, momentami zapędzając się w wilgotną szczelinkę, ale błyskawicznie powracał w znajome okolice. Edyta poczuła jak z sekundy na sekundę wilgotnieje, a zabawy kochanka doprowadzają ją na szczyt szaleństwa. Przerwała pocałunek by z gardła wydobyć kilka miłosnych dźwięków. Uwolnione usta mężczyzny pokryły jej szyję serią pocałunków i długich liźnięć, a każde z nich pozostawiły na skórze widoczny wilgotny ślad. Delikatnie dmuchnął w jej ucho, co jeszcze bardziej rozbudziło zmysły kochanki, lecz nie poprzestał na tym, ssąc i liżąc brzegi jej uszu. Następnie pocałował ją w policzek i obsypując twarz pocałunkami, swoje pieszczoty skierował w stronę karku, odgarniając jednocześnie na bok jej długie włosy. Oboje byli już tak bardzo podnieceni, że stracili poczucie rzeczywistości. A Edyta chłonęła wszystkie przyjemności, które otrzymywała od swego kochanka, jednocześnie wciąż pieszcząc dłonią członka, czując jego ciepło oraz puls. - Musisz przestać, bo nie wytrzymam dłużej - wycedził przez zęby, lecz słysząc to, Edyta uklękła przed nim i zwiększyła tempo swoich tortur. - Właśnie o to chodzi. Ja wciąż mam zamiar naszkicować ten akt i zrobię to, choćbym cię miała trzymać w zamknięciu przez tydzień - ...
... zamruczała - Przy okazji mogę mieć z tego odrobinę przyjemności. W jednej chwili potężny strumień gęstej cieczy wystrzelił w powietrze, częściowo lądując we włosach Edyty i na jej twarzy. Ale ona tylko się uśmiechnęła, zwolniła tempo swoich pieszczot i patrzyła jak następna fala cieczy ląduje na podłodze, a po niej kolejna i jeszcze jedna. Kiedy już było po wszystkim, wstała z podłogi, pocałowała Mirka w usta, po czym stwierdziła z lekkim uśmiechem na twarzy: - Kurcze, niedawno umyłam głowę a teraz znowu nadaje się do mycia. Patrz co narobiłeś, ty niedobry chłopczyku. - Sorry... - Nie przepraszaj, tylko... lewa noga do przodu, głowa do góry, ręce na biodra, a resztę już znasz. - O, nie. Znowu? Stanęła przy sztaludze, zerknęła na swojego modela, po czym głośno i wyraźnie stwierdziła: - Teraz to mogę rysować. Wszystko... leży... idealnie. To nie potrwa długo. Wytrzymasz? - A mam wybór? - Nie masz, mój drogi. To było pytanie retoryczne. Zrobiła na papierze kilka kresek, które błyskawicznie ułożyły się w jedną całość. Akt w ciągu następnych kilku minut zyskał na treści, aż w końcu blondynka zrobiła krok do tyłu i wykrzyknęła: - Rewelka! Ja to mam talent! - Lubię skromnych ludzi. - Nie wierzysz? To podejdź tu i sam zobacz. Z samej tylko ciekawości postanowił obejrzeć nowe dzieło Edyty, a widząc je, nabrał szacunku do artystki. - No, no. Rzeczywiście dobra jesteś. Tylko mam małe zastrzeżenie do pewnej części ciała - tu wskazał na członek ...