1. Moda polska


    Data: 04.04.2021, Kategorie: małżeństwo, związek, Autor: Dandelion

    ... ich wspólnego życia Ala zupełnie przestała się starać.
    
    Próbuje czytać, jak zawsze po kolacji, kiedy ma chwilę wolnego przed wieczorną sesją przy komputerze, jednak zupełnie wbrew jego woli myśli uporczywie biegną w kierunku krzątającej się przy zlewie żony. Niewesołe myśli. Musi przyznać sam przed sobą, że ich związek od jakiegoś czasu przypomina równię pochyłą. Niby żyją razem, ale zupełnie „mimo”, mijają się, nie rozumieją się, prawie ze sobą nie rozmawiają. Sytuacja jeszcze się pogorszyła, kiedy ich jedyny syn skończywszy osiemnastkę właściwie na dobre wyprowadził się do swojej dziewczyny. Wcześniej to on był „spoiwem” tego podupadającego związku, dla niego się starali, o nim rozmawiali przy kolacji. Kiedy zabrakło Patryka, w domu na dobre zapanowała cisza. W sumie nie jest to może aż takie złe, ciągle słyszy o gderających wiecznie żonach kumpli z pracy, o ich kłótniach o wszystko, awanturach bez powodu. On jest wolny od tego typu zmartwień – co by nie mówić o Ali, ona nigdy swarliwą żoną nie była. Jej spokój jest powalający: Konrad nie przypomina sobie, by kiedykolwiek podniosła na któregoś z nich głos. A czasami zasługiwali, oj zasługiwali! Zarówno on, jak i Patryk mieli natury wiecznych chłopców, a co za tym idzie, nie byli facetami łatwymi w pożyciu. Alicja ich najzuchwalsze wybryki potrafiła skwitować pełnym politowania westchnieniem: „ech chłopaki... i co ja mam z wami zrobić?” Nigdy się nie irytuje, nigdy nie krzyczy, nigdy nie robi wymówek... Konrad ze ...
    ... zdumieniem stwierdza, że na samą myśl o opanowaniu żony zaczyna się jeżyć. Po latach wspólnego życia ta wydawało by się cudowna cecha jej charakteru zaczyna mu doskwierać... drażnić... Przyłapuje się ostatnio na tym, że umyślnie usiłuje wyprowadzić Alę z równowagi – bezskutecznie. Nie ma na nią mocnych, jak ona to robi? Doprowadzona do ostateczności po prostu przestaje się odzywać, on traci punkt zaczepienia i coraz bardziej się wścieka... Słowem – zaklęty krąg.
    
    - Dobra, skończyłam – mówi w tym momencie Ala i zdejmuje te swoje ohydne rękawice – Pójdę się wykąpać.
    
    - Umyć ci plecy? – Konrad odkłada gazetę. Patrzy na żonę i uśmiecha się krzywo.
    
    - Dzięki kotku, sama sięgam – odpowiada bez cienia złośliwości, czy przekory. Jest to po prostu stwierdzenie faktu – Alicja ma tak giętkie ramiona, że jest w stanie sama sobie umyć plecy.
    
    - Mogłabyś raz dla odmiany powiedzieć „tak” – mówi Konrad, chociaż ma świadomość, że Ala już go nie słyszy.
    
    Odkłada gazetę i wychodzi z posprzątanej na błysk kuchni. Siada przy komputerze. Z początku zajmuje się formalnościami związanymi z firmą: jakieś rachunki, faktury, służbowa poczta. Chociaż zatrudnia księgową lubi trzymać rękę na pulsie, a przynajmniej co do rzeczy, na których się zna. Po jakiejś pół godzinie zamyka „firmę” i przechodzi na „rozrywkę”. Internet to dla niego ciągle nowy i zaskakujący świat. Sport, emocje, celebryci, piękne kobiety eksponujące co krok swoje nieskazitelne ciała. Nie jest naiwny, zdaje sobie doskonale sprawę, że ...
«1234...7»