1. Moda polska


    Data: 04.04.2021, Kategorie: małżeństwo, związek, Autor: Dandelion

    ... razu widzi, że to nie jego bajka: tytuł mruga tandetną czerwienią, strona ma białe tło czego nie cierpi i ma stanowczo zbyt wiele zakładek, ozdobników i reklam. Typowy blog o modzie, ciuchach, kosmetykach, takie coś dla bab. Konrad pamięta jednak, że ciekawie ma być dopiero po zalogowaniu się. Trochę się waha zanim wklepie dane Ali – to tak, jakby otwierać cudzy list, nigdy świadomie by czegoś takiego nie zrobił. Jednak skoro mu sama to hasło podała... Wpisuje więc „Alicja” i „pat920517” (data urodzin Patryka, jakżeby inaczej) i nagle wpada w jakiś zupełnie inny wymiar...
    
    Po zalogowaniu strona diametralnie się zmienia, kolory są miękkie i stonowane, wita go napis „Witaj Alicjo!”, który rozsypuje się na tysiąc kolorowych iskierek, jak w jakiejś bajce. Tutaj nie ma wyskakujących okienek, mrugających reklam. To rodzaj forum, autor opisuje coś, co potem jest komentowane przez fanów – oczywiście tylko tych z dostępem. Jest w tej stronie coś... przyzywającego, kuszącego; jak strona porno, tylko bez golizny. Nie wiadomo w czym to tkwi: może to te kolory, a może blade zarysy w tle? Konradowi kojarzą się z kobiecymi kształtami, tu piersi, tam pośladki... a tak naprawdę to tylko złudzenie, zmysłowa gra cieni. Zaczyna czytać teksty i momentalnie zalewa go fala podniecenia. ...
    ... Ludzie piszą tu bez ogródek o tym, co działo się na tym, czy innym spotkaniu. Nie może uwierzyć... Archiwum obejmuje jakieś dwa lata i z tego co na pierwszy rzut oka widać, „party” odbywają się średnio raz w tygodniu. Są nawet jakieś zdjęcia: uśmiechnięte pary i grupki ludzi w różnym wieku, na ognisku, na kuligu, na jakimś bankiecie... Wygląda to jak cała infrastruktura wcale nie ograniczająca się tylko do przygód „łóżkowych”. Były wyjazdy integracyjne i bale, a nawet wspólne urodziny – słowem jedna wielka, szczęśliwa rodzina...
    
    W wypowiedziach gości na każdym kroku rzucają się w oczy zwroty typu: „cudownie”, „super”, „coś nowego, czego jeszcze nie znałem”, „fascynujące doznania”, itp. Konrad jest w szoku. Jest zgorszony. Czy można tak bez ogródek robić to z kim popadnie i być szczęśliwym? Nie ma dla tych ludzi żadnego tabu, żadnej świętości? Na myśl o tym, że jego żona czytała te świństwa krew uderza mu do twarzy: szuka po omacku jakiegoś jej wpisu, ale nie ma nic. Wreszcie rozumie: tylko dla par. Oddycha z ulgą. Ala po prostu nie miała z kim pójść. Autorzy tego szatańskiego pomysłu zabezpieczyli się nie zezwalając na udział singli – samotna kobieta, albo samotny facet mogli namieszać, zdumiewająca perfidia. Odszukuje pierwszy wpis w archiwum i zaczyna czytać.
    
    C.d.n 
«12...4567»