-
Moda polska
Data: 04.04.2021, Kategorie: małżeństwo, związek, Autor: Dandelion
... się. Przemyśl to dobrze. Wiem, że jesteś znudzony, że życie ze mną już dawno przestało być podniecające... Może to jest jakaś szansa? Konrad wstaje od stołu i zaczyna się przechadzać po kuchni. - Czy ty proponujesz, żebyśmy my... poszli na spotkanie, na którym prześpimy się z kimś innym?! – pod koniec nieświadomie podnosi głos – Tego właśnie chcesz? Nowego faceta do rżnięcia?!! - Nie! Nie. Tylko że ja już nie wiem, co robić. – kobieta zwiesza głowę – Myślę o tym od jakiegoś czasu. Może to ożywi nasz związek. Kiedy spróbuje...my czegoś nowego. Konrad zamyślony siada naprzeciwko żony. Nigdy by się nie spodziewał, że ta cicha, spokojna i zrównoważona kobieta wpadnie na coś takiego. Nie wie co o tym myśleć. Czy to jakiś żart? Chociaż ich związek od pewnego czasu kulał, nigdy na poważnie nie rozważał kwestii znalezienia sobie kochanki. Oczywiście, jeśli wierzyć w zdradę psychiczną zdradzał Alę z wieloma panienkami – ale takimi z sieci. Realnie nie było nikogo. - Myślę, że to beznadziejny pomysł – mówi wreszcie – Cokolwiek o mnie myślisz, ja nigdy... Ala, nigdy nie było nikogo innego. Nie chcę innej kobiety. Nie potrzebujemy tego. Damy sobie radę bez takich... eksperymentów. Alicja podnosi głowę. Jej twarz, oczy, cała jaśnieje jak opromieniona wschodzącym słońcem. Wstaje i pada Konradowi w ramiona, przytula go, całuje w policzki jak za dawnych dobrych lat. - Tak, masz rację – mówi zduszonym ze wzruszenia głosem – Damy sobie radę. Kocham cię i tylko to się ...
... liczy. Konrad Dalsza część wieczoru przebiega bez niespodzianek, to znaczy Alicja idzie do łóżka o swojej zwykłej porze, a Konrad siada przed komputerem. Czuje ulgę po pojednaniu z żoną i jest dumny z tego co powiedział. Słowa popłynęły prosto z serca, jak za dawnych lat. Zaczyna wierzyć, że jeszcze wszystko może być dobrze, przecież wszystkie związki przechodzą kryzysy, załamania, ale to nie oznacza jeszcze końca. Dziewiętnaście lat to kawał czasu, nie jest w stanie teraz pojąć, że kiedykolwiek mógł rozważać kwestię przekreślenia tego... Ostatecznie ich związek nigdy nie był jakoś szczególnie namiętny: od kiedy pamiętał jego pożycie z Alą opierało się o drobne chwile szczęścia, szczególiki pełne ciepła i słodyczy poprzeplatane miesiącami znoju i szarej rzeczywistości. Przecież nadal mogło tak być – mogli cieszyć się chwilami, a nie wzdychać beznadziejnie do czegoś, czego nigdy nie było... Przegląda od niechcenia pocztę, kiedy natrafia na mail od Alicji. Zaznaczony pogrubioną czcionką, jeszcze nie otwierany. Ręka zawisa w próżni. Wewnętrzny głos podpowiada mu stanowczo: skasuj! Mimo to klika, przecież nic się nie stanie, że spojrzy na ten link. Link, jak link. I prawie nic poza nim nie licząc loginu i hasła, Ala nawet pisząc maile była oszczędna w słowach, zresztą wyjaśniła mu wszystko przy kolacji. A skoro i tak już wszystko na ten temat wie, to przecież nie zaszkodzi zobaczyć jakie blogi odwiedza jego żona. Klika więc raz jeszcze i ląduje na stronie „Mody polskiej”. Od ...