-
Moda polska
Data: 04.04.2021, Kategorie: małżeństwo, związek, Autor: Dandelion
... to wszystko ułuda i ustawki pod paparazzi. Jednak jest to świat fascynujący, życie za jakim tęskni, którego nigdy nie miał. Alicja była jego... trzecią dziewczyną? Nigdy nie zdołał pojąć, dlaczego się wtedy nie zabezpieczyła? Jej ciąża była jak grom z jasnego nieba, musiał wszystko rzucić, całkowicie przewartościować swoje życie. Na świat przyszedł Patryk, ona miała zaledwie dziewiętnaście lat, on o cztery więcej. Konrad musiał porzucić marzenia o karierze sportowej i wziąć się do roboty. Założył firmę – najpierw jednoosobową, nawet nie miał wtedy samochodu! Na montaż dojeżdżał na rowerze, ale utrafił w jakąś niszę i teraz, po latach, zatrudniał w porywach do dwudziestu pracowników. Wiodło mu się. Jednak za żadne skarby nie przyznałby nawet sam przed sobą, że przynajmniej częściowo zawdzięcza ten sukces Alicji. Konrad zaczyna przeglądać „różowe” stronki. Dziewczyny w pończochach i paskach, w śmiałych pozach, wyluzowane i kuszące jak diabli... Pomimo swoich czterdziestu kilku lat nie ma swojej męskości nic do zarzucenia. Pornografia jest na porządku dziennym i nigdy go nie nudzi. Żeby tak Ala choć raz... Kiedy ona taka była? Bo przecież była, dawno temu, dziwne, że prawie o tym zapomniał. Kiedyś była jak te dziewczyny – no prawie. Pamiętał jej świetliste długie włosy, jasne oczy, prześwitujące łaszki, które zakładała do łóżka. Nigdy nie była wyuzdana, ale potrafiła się przymilać i podlizywać jak kotka, uwielbiał to... Nawet po urodzeniu dziecka: pamiętał, jak raz patrzył ...
... kiedy ona karmiła piersią ich synka. Gdy mały się najadł, spojrzała Konradowi w oczy tak jakoś miękko, po czym wstała i podała mu do ust swoją drugą ciepłą i pełną pierś. Nigdy w życiu nie próbował niczego słodszego... Przełącza szybko okienka, kiedy w łazience cichnie szum wody. Po chwili drzwi się otwierają i staje w nich Alicja w wersji today. Biały podkoszulek i spodnie od piżamy. Włosy krótko i praktycznie ostrzyżone, w drodze do sypialni wklepuje resztki kremu w swoje delikatne dłonie. - Dobranoc kochanie. Nie siedź za długo. Luz. Konradowi nawet nie chce się odpowiadać, macha tylko ręką, nie odrywając wzroku od ekranu. Kiedy żona znika za drzwiami na pocieszenie włącza sobie ostre rżniecie na Sex Ocean. Alicja Alicja wklepuje w dłonie jakąś nowość od Garniera i kładzie się do łóżka. Ma zamiar trochę poczytać, ale zamiast tego zamyka oczy i myśli w ciszy. Pod powiekami ma obraz Konrada przy komputerze: w mieszkaniu jest ciepło, więc siedzi w samej koszulce i bokserkach. Oponka przelewa mu się przez gumkę od majtek, kiedy garbi się nad ekranem. Wionie od niego piwem i testosteronem, ale w końcu jest mężczyzną i ma prawo do odrobiny luzu po ciężkim dniu pracy. Alicja już nie pamięta, w którym momencie ich wspólnego życia zupełnie przestał się starać. Ze smutkiem myśli o tym, w co zamieniło się ich małżeństwo. Od kiedy Patryk zamieszkał ze swoją dziewczyną właściwie nie mają o czym rozmawiać. To znaczy ona bardzo by chciała, ale odnosi wrażenie, że każde ...