-
Urodziny w Prima Aprilis
Data: 26.04.2021, Kategorie: seks w pracy, urodziny, Autor: darkosik
... życie. Nie musiała podpierać się rękami, więc mogła go dotykać. Szybko rozpięła mu koszulę, by dotknąć jego skóry. Pocałował ją w szyję i zszedł niżej. Przez materiał bluzki chwycił delikatnie zębami jej twardy sutek, w odpowiedzi jej plecy mimowolnie wygięły się w łuk. - Chcę cię posmakować - jęknął. Rozwiązał węzeł jej bluzki i ukazały mu się jej piersi. Poczuła zimną klimatyzację biurową na skórze i sutki jeszcze bardziej jej stwardniały. Jeden chwycił palcami, a drugi ssał. Rozkosz, która ją ogarnęła, sprawiła, że zapomniała o wszystkim, co działo się wokoło. Nie miało znaczenia, że byli w biurze i że to wszystko było wynikiem jakiegoś głupiego psikusa, liczyli się tylko oni, razem w tej namiętnej chwili. - Pragnę cię poczuć we mnie, - sapnęła, gdy skupiał swoją uwagę na jej piersiach. Wszystkie jej mięśnie były tak napięte, jakby chciała go całego wchłonąć w siebie. Rękami sięgnęła do jego paska, próbując go rozpiąć. Jednak jej rozedrgane ręce nie chciały z nią współpracować, jęknęła zirytowana. - Najpierw chcę cię trochę posmakować - powiedział Patryk. Ukląkł między jej nogami i spojrzał na jej mokre majtki. Odciągnął jeden róg na bok i już pierwsze liźnięcie języka sprawiło, że aż krzyknęła. Kolejne sprawiły, że opadła na stół, i po chwili, eksplodowała mu w ustach. Z trudem łapała oddech, gdy zobaczyła jak, Patryk próbuje wyjąć prezerwatywę z portfela. Twarz miał pokrytą jej sokami, a jego stojący penis był największym, jakiego kiedykolwiek ...
... widziała. Jej oczy rozszerzyły się na myśl o tym, że zaraz będzie go miała w sobie. Jednak jej ciało nie podzielało tych obaw. Mięśnie drgały jak szalone, jakby już próbowały przyjąć go w siebie, a soki wypływały obficie z jej szpary. Usiadła i patrzyła, jak walczy z opakowaniem. - Daj mi to - powiedziała, tracąc cierpliwość. Wzięła folię i rozerwała ją zębami. Wyjęła gumę. Zamknął oczy z podniecenia i zadrżał, kiedy przyłożyła prezerwatywę do czubka jego penisa. Pragnęła go też posmakować, ale teraz bardziej chciała już poczuć go w sobie. Gdy tylko guma była na miejscu, złapała go i przyciągnęła do siebie. - Będziesz musiał później postawić mi obiad, - powiedziała z uśmiechem. Prychnął i głośno się zaśmiał. Przyłączyła się do niego, wybuchając śmiechem. Uwielbiała facetów, którzy potrafili śmiać się podczas seksu. Ponownie przyciągnęła go do siebie, jego oczy spoważniały. Ze wzrokiem mężczyzny, którego marzenia właśnie się spełniały, powoli wszedł w nią. Była wystarczająco mokra po poprzednim orgazmie i wyczekiwaniu, by to nie było trudne zadanie, chociaż i tak była dość ciasna. Jęknęła, gdy poczuła, jak wypełnia ją całkowicie. Mięśnie jej drżały i zaciskały się wokół niego, upewniając, że był tam, gdzie powinien. Patryk zaklął i zaczął się poruszać, chwytając ją za biodra, by mieć oparcie, posuwając ją głęboko. Nakręcała się coraz bardziej i bardziej, czuła, że zaraz dojdzie. Chwyciła go za ramiona, żeby zachować równowagę i spojrzała w jego piękne, dobre ...