1. Sylwester


    Data: 12.05.2021, Kategorie: impreza, wspomnienia, toaleta, Autor: Radeck

    To było dosyć dawno temu. Mieliśmy wtedy z moją dziewczyną jechać na sylwestra w góry, ale Danka coś kręciła, nie potrafiła się zdecydować, w ogóle wtedy ostatnio była jakaś dziwna, ciągle zajęta, ciągle nie miała dla mnie czasu. Posprzeczaliśmy się i w ostrej wymianie słów oznajmiła mi, że dostała ciekawszą ofertę na sylwestra. Powiedziałem jej:
    
    - Jeżeli tak stawiasz sprawę, to koniec między nami!
    
    Wtedy próbowała, coś tłumaczyć, wyjaśniać, ale ja nie chciałem słuchać jej kłamstw. Poszedłem się napić do knajpy. Kochałem ją. Przeszło rok byliśmy razem. Była moją pierwszą wielką miłością, pierwszą i jedyną, z którą współżyłem. Przypominałem sobie nasze spotkania, pocałunki i jak pierwszy raz zobaczyłem jej śliczne ciało. Było to tego dnia, gdy ją poznałem. Jadąc na motorze, miałem wtedy SHL Gazelę, był ciepły jesienny dzień, ona szła chodnikiem przy parku, spojrzałem za nią, spodobała mi się, wróciłem się, zagadałem, poszliśmy do kawiarni, rozmawialiśmy. Gdy wyszliśmy zaproponowałem, by pojechać za miasto nad jezioro, to nie było daleko. W dzień był tutaj gwar mnóstwo ludzi, sam często tutaj bywałem, ale tego późnego popołudnia było zupełnie pusto. Oprócz paru wędkarzy w oddali, to nikogo nie było. Doszliśmy do miejsca, gdzie często przychodziłem popływać, było spokojnie, cicho. Usiedliśmy rozmawialiśmy, próbowałem się zbliżyć pocałować ją, odsunęła się, wstała podeszła bliżej wody, poszedłem za nią. Włożyłem rękę do wody.
    
    - Ciepła - powiedziałem.
    
    Ona też dotknęła ...
    ... wody
    
    - Popływamy - zaproponowałem
    
    - Ale ja, ja nie mam stroju - odpowiedziała
    
    - Ja też nie, ale po co nam stroje, tutaj nikogo nie ma.
    
    - A ci wędkarze?
    
    Rozejrzała się w koło, stąd nikogo nie było widać. Słońce już zaszło za lasem i powoli zbliżał się wieczór.
    
    Widziałem, że się waha, ale ja miałem ochotę wskoczyć do wody. Rozebrałem się do naga i nura. Popłynąłem kawałek i spojrzałem na brzeg. Rozbierała się, ale odległość i nadchodzący zmierzch nie pozwalały mi wyraźnie ją zobaczyć. Gdy wchodziła do wody podpłynąłem do niej, ale gdy byłem blisko, to zanurzyła się tak, że widziałem tylko jej głowę. Ochlapałem ją wodą, zaczęła się zabawa, w czasie której widziałem jej śliczne duże piersi.
    
    W pewnym momencie byłem tak blisko, że ją objąłem i pocałowałem. Odwzajemniła pocałunek, a jej piersi czułem na swoim torsie. Wyszliśmy z wody pieszcząc się i całując. Pierwszy raz wtedy miałem w objęciach nagą dziewczynę. Tego wieczoru nie pozwoliła mi na zbyt wiele, mówiła, że musi już do domu, że...
    
    - Już późno zamykamy
    
    Szarpie mnie barman i prosi bym wyszedł. W knajpie było już pusto, odprowadził mnie do drzwi. Oprzytomniałem, mroźne powietrze na zewnątrz zupełnie wyrwało mnie z tych gorących wspomnień.
    
    Może przesadziłem, może powinienem...
    
    Kiedyś, ona była zupełnie inną osobą, ale od paru miesięcy zaczęło się psuć między nami, wtedy przypuszczałem, że ona ma kogoś innego, ale zaprzeczała, a ja jej uwierzyłem, jak mogło być inaczej, przecież ją kocham. Muszę ...
«1234...8»