1. Sylwester


    Data: 12.05.2021, Kategorie: impreza, wspomnienia, toaleta, Autor: Radeck

    ... przyglądali mi się. Nie dzwoniłem już więcej do drzwi, ale często po południu, po pracy obserwowałem ich dom w nadziei, że zobaczę Sonię. Pewnego razu jej mama wjechała samochodem, wbiegłem niezauważony przez nią, na teren posesji. Gdy otworzyła drzwi z domu, to wtargnąłem do środka, od razu pobiegłem na piętro do pokoju Sonii. Ucieszyła się na mój widok. Przeprosiłem ją, że wtedy w sobotę do niej nie przyszedłem. Opowiedziałem jej całą prawdę jak było, wyznając jej miłość. Usłyszeliśmy za drzwiami, jak jej mama do kogoś mówiła, do pokoju Soni wtargnęli dwaj milicjanci z bronią w ręku, kazali mi się kłaść na podłogę, Sonia płakała, krzyczała, weszła jej mama, zakuli mnie w kajdanki i wyprowadzili na dół. Słyszałem jak upadła, jej mama zaczęła krzyczeć, lamentować, jeden z policjantów się wrócił. Słyszałem jak jej mama krzyczała, by wezwać lekarza. Pytałem się, co się stało, ale nikt nie chciał mi nic powiedzieć. Jak przyjechał lekarz, ja siedziałem skuty w radiowozie. Potem, po chwili drugi policjant przyszedł i kazał mi zdjąć kajdanki, wpuszczono mnie do domu, wbiegając po schodach usłyszałem jak mama Sonii pytała się doktora:
    
    - A co z dzieckiem?
    
    Gdy byłem już w pokoju, to usłyszałem ...
    ... jak lekarz powiedział:
    
    - Z dzieckiem jest wszystko w porządku.
    
    Doktor przy łóżku badał Sonię, jej mama stała obok. Doktor spojrzał na mnie i zapytał:
    
    - To pan jest Roman?
    
    Sonia słysząc jego słowa usiłowała usiąść, wyraźnie ruszając nogą, co zauważyła jej mama i od razu krzyknęła:
    
    - Córeczko, ty ruszyłaś nogą! - rozpłakała się, widząc mnie wyszła z pokoju.
    
    Doktor pomógł jej usiąść i też wyszedł. Zostaliśmy sami spojrzałem na jej goły brzuszek. Uśmiechnęła się mówiąc:
    
    - Chciałam ci powiedzieć, ale ona sprowadziła tutaj tych gliniarzy.
    
    Ucałowałem ją delikatnie w brzuszek przytulając się do niej. Podniosła moją głowę czule całując mnie w usta, pożądliwie mnie pieszcząc, dotknęła mojego krocza mówiąc:
    
    - Myślałam o tobie każdego dnia, a szczególnie wieczorem przed zaśnięciem brakowało mi ciebie.
    
    Usłyszeliśmy na dole jej ojca, był bardzo wzburzony. Po chwili ktoś pukał do drzwi, Sonia nie zważając na to, czule mnie całowała. Weszli jej rodzice, podeszli bliżej, jej mama ze spuszczoną głową powiedziała:
    
    - Przepraszam.
    
    Sonia trzymając mnie ciągle w objęciach powiedziała:
    
    - Moglibyście nas teraz zostawić samych, chcieliśmy się trochę zrelaksować po tym wszystkim. 
«12...5678»