1. Sylwester


    Data: 12.05.2021, Kategorie: impreza, wspomnienia, toaleta, Autor: Radeck

    ... jej szparki, masowałem ją tam paluszkami, ona jęczała wiła się. Przez moment miałem takie wrażenie, że pod wpływem tych emocji drgnęła nogą. Byłem już tak napalony, że pragnąłem tylko w nią wejść. Zdjąłem slipki przesunąłem się wyżej, całując ją w usta, moją męskością drażniłem jej szparkę. Naprowadziła go ręką, powoli się w nią wbiłem, chciała tego, objęła mnie rękami przyciskając do siebie. Pchnąłem mocniej.
    
    - Auuuuuu! - krzyknęła, musiało ją zaboleć.
    
    Teraz wyraźniej poczułem, że ruszyła nogą.
    
    - Ruszyłam nią! - krzyknęła rękami przyciskając mnie jeszcze mocniej do siebie. Waliłem ją jak oszalały, nawet nie poczułem, że już spuściłem się do środka. Pewnie alkohol sprawił, że odpowiednio wcześniej nie zareagowałem i nie wyszedłem. Ona nie zwracała na to uwagi, z wielkim uwielbieniem całowała mnie. Była bardzo szczęśliwa, myślę, że też dlatego, że poruszyła nogą. Szczęśliwi, wymęczeni, nadzy przytuleni do siebie zasnęliśmy.
    
    Obudziło mnie pukanie do drzwi, Sonia też się przebudziła z uśmiechem na twarzy słodko całując mnie w usta. W tym otworzyły się drzwi wjechał wózek, a za nim kobieta pytając się:
    
    - Córeczko, jak ty tutaj na górę weszłaś bez wózka?
    
    Teraz mnie zauważyła z oburzeniem pytając się:
    
    - A ty, to kto?
    
    Sonia nie reagując na to, co zobaczyła i co mówi jej mama, z radością wykrzyczała:
    
    - Wczoraj dwa razy poruszyłam nogą!
    
    - Może się tobie córeczko tylko wydawało - powiedziała jej mama.
    
    - Romek ty też to poczułeś, prawda? - Spojrzała na ...
    ... mnie
    
    - Tak, to prawda - potwierdziłem jej słowa.
    
    - Widzę, że dzisiaj nie potrzebujesz mojej pomocy - jej mama niezadowolona wyszła z pokoju.
    
    Gdy odkryłem kołdrę. Okazało się, że łóżko jest pobrudzone krwią. Ona na to nie zwracała uwagi patrzyła na swoje nogi, widać było, że próbuje nimi poruszać, ale nie było żadnej reakcji.
    
    Poprosiła mnie bym zaniósł ją do łazienki. Ubrałem slipki, jej też chciałem dać coś do ubrania, powiedziała, że mam ją tak zanieść, bo i tak do wanny zawsze ktoś z rodziny pomaga jej wejść. Łazienka była zajęta, chciałem się wrócić, ale drzwi się otworzyły i wyszła z niej dziewczyna w samych majtkach, przebiegając boso do pokoju jej brata. Posadziłem ją na ubikacji, jak prosiła, poprawiła się chwytając się z boku poręczy. Słyszałem jak sika, aż mnie się zachciało, uśmiechała się. Kierowałem się w stronę drzwi, nie chciałem jej przeszkadzać, bo to pewnie krępujące.
    
    - Zamknij je i proszę napuść wody do wanny - poleciła mi.
    
    Dla niej jest to może codzienność, ale ja czułem się jakoś dziwnie. Wytarła się, spuściła wodę. Lecąca woda do wanny sprawiała, że mnie coraz mocniej cisnęło na pęcherz, ściskałem nogi, myślałem, że się zleję.
    
    - Pomóż mi wejść do wanny - poprosiła.
    
    Włożyłem ją i obróciłem się w kierunku muszli zsuwając slipki. Od razu ulżyło, a ona uśmiechała się patrząc z zaciekawieniem na mnie jak ja oddaję mocz.
    
    - Nie ubieraj ich, wchodź tutaj do mnie - powiedziała.
    
    Ktoś próbował wejść do łazienki.
    
    - Zajęte, idź na dół! ...
«12...5678»