1. Sylwester


    Data: 12.05.2021, Kategorie: impreza, wspomnienia, toaleta, Autor: Radeck

    ... Soni, by złożyć jej życzenia, ucałowałem ją, na wargach poczułem jeszcze smak spermy
    
    - Nie umyłaś ust - powiedziałem szeptem, uśmiechając się do niej.
    
    Wypiła szampan do końca, oblizała wargi i wystawiając mi swoje usta powiedziała:
    
    - Spróbuj teraz.
    
    Pocałowałem ją, ale teraz to był czuły i głęboki pocałunek i całowalibyśmy się jeszcze, gdyby nam nie przerwano.
    
    Bogdan chciał siostrze złożyć życzenia noworoczne. Poprosiła mnie, by ją podnieść, nie chciała siedzieć nisko na wózku. Trzymałem ją tak jak wtedy, gdy z nią tańczyłem. Inni podchodzili też do nas składając nam noworoczne życzenia. Wyraźniej na sobie czułem jej piersi, w pośpiechu nie założyła stanika, czułem, że ma twarde nabrzmiałe brodawki, widziałem, że jest szczęśliwa i cała rozpalona.
    
    Teraz nikt nie tańczył, przy stole było dosyć ciasno, gdy podchodziłem z nią, to ktoś wstał przesunął się dalej, by zrobić miejsce. Chciałem ją posadzić na krześle.
    
    - Zostań ze mną, siadaj ja zostaję na twoich kolanach - poleciła mi Sonia
    
    Byliśmy obiektem, na który wszyscy się gapili, aż inna dziewczyna też usiadła chłopakowi na kolanach, potem następna i kolejna, wszyscy zaczęli się śmiać. Znowu rozbrzmiała muzyka i tańczyliśmy jeszcze parę kawałków. Bawiliśmy się wspaniale. Widać było, że Sonia jest bardzo szczęśliwa. Zrobiło się późno, część towarzystwa zaczęła się rozchodzić, zostało już niewiele osób. Chciałem też już iść, lecz nie wiedziałem jak uda mi się dotrzeć do domu.
    
    - A ty, dokąd? - pytał się ...
    ... Bogdan
    
    - Autobusy nie kursują, a taksówki też tutaj nie złapiesz, prześpisz się u nas, tutaj na kanapie.
    
    Miał pewnie rację, usiadłem. Po chwili Sonia mnie poprosiła:
    
    - Zaniesiesz mnie na górę?
    
    Wziąłem ją na ręce. Położyła mi głowę na ramieniu przytulając się do mnie.
    
    Zauważyłem, że przy schodach są szyny, jest winda, którą ona pewnie na wózku jeździ na piętro.
    
    W jej pokoju posadziłem ją na łóżku i chciałem wyjść.
    
    - Zostawisz mnie tutaj samą, bez wózka?
    
    - Mam przynieść wózek? - zapytałem
    
    - Nie, masz ze mną zostać!
    
    - Jak tego chcesz - dodała uśmiechając się do mnie.
    
    Czy ja mogłem jej odmówić? Bardzo spodobała mi się jej propozycja. Usiadłem obok niej na łóżku, pocałowałem ją, rękami odpinałem bluzeczkę, pod palcami poczułem jej jędrne sutki. Ona odpinała mi koszulę, wciskała rękę pod spód, by mnie dotknąć. Straciła równowagę, plecami opadła na łóżko. Zdjąłem koszulę, ona zdejmowała spódnicę. Położyłem się obok nasze ciała się splotły w uściskach, całowaliśmy się. Rękę posuwałem coraz niżej, dotknąłem jej krocza, majtki były mokre, myślałem, że się posikała, ale zdejmując je nie czułem zapachu moczu, był to wyraźnie całkiem inny zapach. Uśmiechała się, aprobowała to, co z nią robiłem. Nie wiedziałem jak daleko mogę się posunąć, czasami się wahałem spoglądając na jej twarz. Za każdym razem, była radosna widać było, że też tego chce. Rozszerzyłem jej bezwładne nogi, zanurzyłem moje usta w jej mokrych od soków włosach łonowych. Zlizywałem słodycz z ...
«12...456...»