-
Sylwester
Data: 12.05.2021, Kategorie: impreza, wspomnienia, toaleta, Autor: Radeck
... palcem. Łazienka była na drugim końcu, z dala od salonu, i tutaj głos muzyki był już cichszy tak, że w łazience wyraźnie usłyszałem, że coś upadło na podłogę. - Soniu czy wszystko w porządku? - zawołałem przez drzwi. - To ty Romek? - zapytała. - Wejdź proszę, pomóż mi - usłyszałem. Drzwi były zamknięte, otworzyłem je monetą. Wózek leżał przewrócony na podłodze, a ona trzymała się poręczy przy ubikacji. - Zawsze radzę sobie sama, ale dzisiaj chyba za dużo wypiłam. Postawiłem wózek pomogłem jej na niego usiąść. Otarła się o mojego stojącego penisa. Uśmiechnęła się spoglądając na spodnie i mi w oczy, mówiąc: - Musimy coś z tym zrobić, bo on mnie ugniata przy tańcu, a chciałabym jeszcze z tobą tańczyć. Poleciła mi: - Zamknij drzwi, by nikt nam tutaj nie wszedł. Zamknąłem, podszedłem do niej, dotknęła mi go przez spodnie, spojrzała w górę, pytając się: - Mogę? - Tak - odpowiedziałem Rozpięła pasek, guzik, i zamek, spodnie opadły, dotknęła przez slipki mówiąc: - Takiego dużego nigdy nie widziałam. Dotykała, ugniatała go przez materiał, po chwili dodała: - W ogóle jeszcze na żywo nie widziałam. Dwoma rękami z boków chwyciła za gumkę i powoli zaczęła mi ściągać slipki, uśmiechnięta przez moment spojrzała w górę. Moja lanca zatrzymała się na wprost jej ust. - Łaaał! - krzyknęła Pchnąłem lekko do przodu dotykając jej warg. Odruchowo odepchnęła mnie. Spojrzała mi w oczy pytając się: - Czy mam go wziąć do buzi? - Jak ...
... chcesz - odpowiedziałem. - Nie wiem, nigdy jeszcze nie miałam, ale mogę spróbować. Powoli go wkładała, nie bardzo wiedziała, co ma dalej robić, czułem jak swoim języczkiem bada, co ma w ustach. - I jak? - zapytałem Wyjęła. - Nawet fajnie - odpowiedziała wkładając go znowu sobie do buzi. Zacząłem ją powoli posuwać w buzię, wkładała go i wyjmowała, spoglądając na niego i w górę, uśmiechała się. Posuwałem ją coraz szybciej i coraz głębiej, spojrzała znowu w górę, teraz już nie wyjmując go, ale nie protestowała, tylko ręką przytrzymywała go tak, bym głębiej nie wkładał, drugą ręką delikatnie masowała moje jądra. Czułem się bosko, widać było, że jej się spodobało dostarczać mi takiej przyjemności. Poczułem, że to już, i wyjąłem go z jej ust, ale nie zdążyłem, pierwsza porcja została w jej ustach, nad wanną wystrzeliłem resztę. - Dużo tego - powiedziała. - Z jej ust wyciekło trochę na jej bluzeczkę, resztę chyba przełknęła. Zdjęła bluzkę wycierała ją na mokro ręcznikiem, a ja utkwiłem wzrok na jej piersiach schowanych w pięknym koronkowym staniku. Zauważyła to mówiąc: - Chcesz je zobaczyć, to rozepnij stanik. Nie były duże, ale bardzo śliczne, schyliłem się zacząłem je pieścić całować, przytrzymała moją głowę głęboko oddychając. Dochodząca muzyka ucichła, słyszeliśmy głośne odliczanie. Sonia szybko ubrała bluzeczkę, ja wciągnąłem spodnie i wyszliśmy do wszystkich. Ktoś podał nam kieliszki z szampanem, wybiła północ. Schyliłem się do siedzącej na wózku ...