1. Uzależniona. W poszukiwaniu niecodziennej terapii


    Data: 24.05.2021, Kategorie: terapia grupowa, maturbacja, nofap, pornografia, uzależnienie, Autor: adix

    ... opinia?
    
    – Jakby tego nie lubiła, to by powiedziała, no nie?
    
    – Skoro ty i ona lubicie taką formę współżycia, to z jakim problemem do nas przyszedłeś?
    
    – Wciąż się okaleczam. Zakładam na kutasa różne przedmioty, wkładam do środka jakieś pręty. Chciałbym nauczyć się walić konia jak normalny człowiek, a potrafię się podniecić tylko, gdy czuję ból.
    
    – Albo gdy partnerka czuje ból – zauważyła Ola.
    
    – Wtedy jest zajebiście. Jak widzę jej czerwone pośladki i pogryzione sutki to od samego patrzenia mi staje. Jak tryskam to specjalnie celuję jej w oczy, bo uwielbiam patrzeć jak walczy z kolejnymi falami spermy, jak zaciska oczy, gdy sperma trafia na powiekę.
    
    Marta słucha z otwartą buzią. Mogłabym się założyć, że ma już mokro w majtkach.
    
    Słucham tego i kolejny raz zastanawiam się co mi strzeliło do łba, żeby tu przyjść.
    
    Jak ta terapia ma działać? Czy onanizowanie ma mi się teraz kojarzyć z dziwnymi ludźmi, z którymi nie chcę się utożsamiać i dlatego mam przestać to robić, żeby nie czuć się jedną z tych osób?
    
    Przyszedł czas na Jolę. Pochodzi z bardzo wierzącej rodziny, wychowanej w konserwatywnej rodzinie katolickiej. Mówi bardzo cicho i nieśmiało. Jest przekonana, że pójdzie do piekła. Z dumą mówi, że żyje w czystości już 67 dni. Po kolejnym selforgazmie, przyrzeka sobie, że już więcej nie zgrzeszy. Czasami udaje jej się wytrzymywać w tym postanowieniu kilka miesięcy. Całą jednak winę zrzuca na szatana, który przejmuje nad nią władzę i nie pozwala jej uwolnić ...
    ... się od pożądania. Ale nie dotyka ręką łechtaczki, tylko ociera się o łóżko, więc wierzy, że Bóg jej wybaczy i nie ześle do kotła piekielnego.
    
    Biedna dziewczyna, pomyślałam. Kościół byłby dumny z takiej owieczki z zaszczepionym poczuciem winy. Najlepszy materiał na uległą, posłuszną niewolnicę kościelną, wyskakującą z kasy dla dobra świata i księży lubujących się w młodych ciałach ministrantów.
    
    Przyszła kolej na moje wyznanie.
    
    – Cześć, mam na imię Agata. – Zaczęłam niepewnie. – Przyszłam tu, bo…bo…
    
    Bo byłam głupia, pomyślałam.
    
    Gdy zobaczyłam wlepiony we mnie wzrok kilku osób, moja pewność siebie uleciała.
    
    – Tak? – Ola zachęcała mnie do dalszych zwierzeń.
    
    – Oglądam za dużo filmów, śpię za krótko i potem mam problemy w pracy. Jestem zmęczona, apatyczna i nie mam wyników. Szef zagroził, że mnie wywali, dlatego zdecydowałam się tu przyjść. – Tłumaczyłam się jak mała dziewczynka, żeby wszyscy wiedzieli, że chodzi tu o pracę, a nie mój rozbuchany popęd seksualny.
    
    – Dobrze, Agato. A te filmy? Dlaczego je oglądasz?
    
    – Chodzi o filmy...no wiecie…
    
    – Porno – krzyknął Norbert.
    
    – Erotyczne. – Poprawiłam Norberta, żeby nie brzmiało to tak źle jak w jego ustach, choć miał rację, że większość tego co oglądam to ostre porno.
    
    – Rozumiem – przytaknęła Ola – uzależniłaś się od filmów erotycznych. Powiedz nam o tym więcej.
    
    – Co tu więcej opowiadać?
    
    – Opowiedz nam jak robisz sobie dobrze – wtrącił się Norbert.
    
    Spojrzałam na niego srogo. Miał ogień w oczach. ...
«12...456...10»