1. Uzależniona. W poszukiwaniu niecodziennej terapii


    Data: 24.05.2021, Kategorie: terapia grupowa, maturbacja, nofap, pornografia, uzależnienie, Autor: adix

    ... Patrzył na mnie pożądliwie, oczekując opowieści w jaki sposób masuję łechtaczkę i co wkładam do pochwy. Mam wrażenie, że nie przyszedł tu po pomoc, tylko wpadł posłuchać erotycznych wyznań.
    
    – Norbert – skarciła go Ola – proszę, nie przerywaj. Teraz jest czas dla Agaty. Poza tym, inaczej niż u ciebie, problemem Agaty nie jest sposób masturbacji, tylko sam fakt, że nie może się bez tego obejść. Czy dobrze rozumiem? – Zwróciła się w moją stronę.
    
    – Yyy, tak, chyba tak. Powinnam skupić się na pracy. Wysypiać się, a nie po nocach gapić się w ekran laptopa, czy komórki.
    
    – Rozumiem. A co czujesz po orgazmie, jak kończysz się masturbować?
    
    Norbert przełknął ślinę i zwilżył usta. Wpatrzony we mnie mrugał nerwowo oczami, nie pozwalając mi się skupić. Starałam się go ignorować.
    
    – Po uldze przychodzi smutek. Czuję taką pustkę wewnętrzną i zniechęcenie do wszystkiego, apatię. Chciałabym się do kogoś przytulić, a jedyne co mam do przytulenia to poduszka. Przed snem spoglądam na zegarek i znów mam do siebie żal, że zarwałam noc i się nie wyśpię. Na następny dzień w pracy jestem rozdrażniona, agresywna i rzucam kurwami na każdego, kto się ośmieli krzywo na mnie spojrzeć.
    
    – Dziękuję Agato, że podzieliłaś się z nami swoim problemem i opowiedziałaś nam co czujesz. Przejdźmy teraz do kolejnej osoby.
    
    Skierowała wzrok na Zdzisława, faceta po pięćdziesiątce, który wyglądał na znudzonego i nieobecnego.
    
    – Ja nie mam żadnego problemu – oznajmił pan Zdzisław i zamilkł.
    
    – ...
    ... Dlaczego więc jesteś z nami? – Ola nie dała się zbić z tropu.
    
    – Żona kazała mi tu przyjść.
    
    – Rozumiem. A dlaczego kazała ci do nas przyjść?
    
    – Nie wiem. Trzeba ją zapytać. – Skrzyżował ręce na piersi.
    
    – Czyli problem ma żona, a nie ty?
    
    – Tak.
    
    – A jaki żona ma problem?
    
    Zdzisław sapał ciężko. Patrzył w milczeniu tępym wzrokiem na Olę, a Ola patrzyła wyczekująco na niego. Było to spojrzenie oczekujące odpowiedzi.
    
    – Nie podoba jej się, że biegam nago po działce.
    
    – Tylko biegasz po działce, czy coś więcej robisz?
    
    – No, jak to na działce. Koszę trawnik, podlewam kwiaty, walę konia, przycinam róże, pielę chwasty…
    
    – Dobrze. – Przerwała mu Ola. – Skupmy się może na tym trzecim zajęciu, które wymieniłeś. Czy robisz to w domu na działce, czy również poza domem.
    
    – Walę konia gdzie chcę. Moja działka, więc mogę na niej robić co mi się podoba. Co mnie obchodzi, że sąsiadka Mariola wyprawia akurat imieniny wnuczki za płotem.
    
    – Może wysoki żywopłot byłby rozwiązaniem?
    
    – Wtedy bym nie wiedział co słychać u sąsiadki Marioli.
    
    Ola zrezygnowana podziękowała na razie panu Zdzisławowi i zaczęła wykład o negatywnym wpływie autoerotyki na nasz mózg.
    
    Pan Zdzisław był mało zainteresowany problemem, bo nachylił się w moim kierunku i wyszeptał do ucha.
    
    – Jakich wibratorów używasz?
    
    – Co?
    
    Tak mnie zaskoczył bezpośrednim pytaniem, że nie wiedziałam jak zareagować.
    
    – Chcę kupić żonie na walentynki i nie wiem co jest teraz modne. I czy dobrze sprawdza się w ...
«12...567...10»