-
Dyrektor ds. kadrowych (4) Impreza firmowa
Data: 30.05.2021, Kategorie: Swingersi, Autor: Damian Wiśniewski
... Młody kładź się, Ty jak Ci tam … Kinga na niego, ujedź skurwysyna – posłusznie wyszedłem z koleżanki, położyłem się na sofie, Kinga w momencie wsadziła sobie mojego penisa w cipkę i opadła torsem na mnie kładąc głowę zaraz przy mojej.- Ałaaa boli, Jezu – zawyła nagle Kinga, w której dupę wszedł prezes swoim już stojący, lecz nadal mały penisem.- Skończmy to szybko i zabieramy się stąd Kinga, ogarniemy Ci powrót do Katowic do oddziału – wyszeptałem na ucho,Zaczęła intensywniej poruszać biodrami. Słyszałem, że za nami prezes coś gada zgromadzonym i raz po razie wymierza mocne klapsy Kindze w jej tyłek.- Ohh tak, dawać chłopcy – syczała Kinga mi do ucha.Jej jęki strasznie mnie nakręciły. Jebaliśmy koleżankę w obie dziury z prezesem, której wyraźnie się podobało mimo bólu, który otrzymała na początku. Bardzo mi się to podobało. Kinga wygięła się delikatnie do tyłu tak, że teraz miałem jej cycki przed twarzą. Przyssałem się do jej różowych brodawek ssąc i liżąc jedną i drugą. Po krótkiej chwili poczułem pulsowanie jej cipki, opadła na mnie sapiąc i dysząc do ucha.- Dalej, dalej tak. Czułem, że zbliża się finał.- Prezes, kończymy? – krzyknąłem w stronę Olka,- Młoda na kolana, Naimad ładujemy do gęby – Kinga zeskoczyła trzymana za włosy przez Olka i uklękła otwierając usta i wysuwając język. Widziałem, że jesteśmy w centrum uwagi, bo większość zgromadzonych patrzyła na nas - skończyłem od razu. Jedna ścieżka spermy trafiła idealnie na czoło i nos, druga już perfekcyjnie do ust. ...
... Opadłem na kanapę. Olek przez chwilę masturbował się i na koniec wepchnął jej małego fiuta po same jaja spuszczając się w buzi Kingi. Publika zaczęła bić brawo.- Taaaaak szmato, hahaha – krzyknął do Kingi podczas finału śmiejąc się do rozpuku. Ta niestety musiała poczuć smak swojego tyłka, bo całość wypluła na podłogę mając odruch wymiotny.- Co Ty kurwa? – rzucił Olek wymierzając jej cios w twarz.Zanim wstałem z sofy, żeby zareagować Kinga dostała w twarz po raz drugi. Zrobiłem krok i stanąłem w miejscu. Ochroniarz złapał mnie od tyłu widząc, że chcę zainterweniować. Dziwnym zbiegiem okoliczności większość osób zaczęła wychodzić z sali. Kinga trzymając twarz schowaną w rękach została wyszarpana za włosy na środek sali. Została spoliczkowana jeszcze kilkukrotnie przez prezesa i zwyzywana przy tym od szmat, cip i kurew.- Puść go bydlaku, chcemy ją zabrać i wyjść – rzuciła ubrana już Lidka do ochroniarza uderzając go torebką. Ochroniarz odpuścił. Ubrałem spodnie i podbiegłem do Olka, który w międzyczasie zdążył kopnąć Kingę leżącą na podłodze.- Kurwa Olek dość, przestań. Zabieramy ją z Lidką do pokoju. Chyba już po imprezie. – powiedziałem trzymając nagiego prezesa.Lidka w tym czasie okryła Kingę jakąś narzutą i wyszła z nią. Ja z nagim prezesem usiedliśmy w pustej loży, zajebał jeszcze jedną kreskę.- Koniec imprezy. Do pokoi. – warknął prezes i wyszedłem kierując się bezpośrednio do pokoju Lidki.Lidka opatrywała Kingę, której na szczęście nic poważnego się nie stało.- Przepraszam ...