1. Wakacje (II)


    Data: 06.06.2021, Kategorie: małżeństwo, żona, wakacje, Autor: Frogg

    ... dość wcześnie, więc zaczęli od drinka w miło wyglądającym barze ze wspaniałym widokiem na morze.
    
    Atmosfera wraz z upływającym czasem i wypitym alkoholem się rozluźniała. Towarzystwo szybko stwierdziło, że czas na zmianę lokalu, na jakiś, w którym można potańczyć.
    
    Po chwili poszukiwań wylądowali w klubie nocnym, w którym od drzwi słychać było głośną muzykę. Mimo początku sezonu klub był pełen ludzi w różnym wieku.
    
    – Skąd się wzięli ci wszyscy ludzie? Rano plaże są puste. – Zapytał Tom.
    
    – Pewnie część z naszej konferencji, reszta nie korzysta z dzikiej plaży i okupuje miejsca obok plażowych barów. Nikomu nie chce się chodzić po piwo. – Odpowiedział Ian – Szkoda mi tylko naszych chłopców, pewnie nudzą się jak mopsy – dodał. Znikają na całe dni z hotelu, a gdy się pytamy, co robili to odpowiadają, że tu nie ma co robić.
    
    Byś się zdziwił – pomyślał Tom – na pewno nie są tak znudzenie jak o tym opowiadają. Na twarzy Jenny wykwitł rumieniec, bo Tom zdążył w pokoju podzielić się z nią swymi podejrzeniami wobec tożsamości ich podglądaczy.
    
    Po wypiciu jeszcze jednego drinka ruszyli na parkiet. Trzeba przyznać, że razem bawili się wspaniale. Muzyka była wprawdzie nieco za głośna, ale za to alkohol był w rozsądnej cenie. Co najważniejsze obydwa małżeństwa potrafiły dobrze tańczyć. Zmieniali się kilka razy partnerami, aż wreszcie koło drugiej w nocy byli na tyle zmęczeni, aby wrócić do hotelu. Zwłaszcza, że Ian i Adel następnego ranka powinni udać się na kolejny dzień ...
    ... konferencji.
    
    Pod klubem na parkingu stało mnóstwo aut, którymi przyjechali goście i tylko jedna taksówka.
    
    – Jedźmy w czwórkę. Jakoś się pomieścimy – powiedziała Adel.
    
    Trochę chwiejnym krokiem udali się do auta, by po chwili z pewnymi problemami usadowić się w środku. Towarzyszyły temu pijackie śmiechy i przekomarzania. Po chwili wesoła taksówka udała się w drogę powrotną. Na miejscu pożegnali się przy hotelowej recepcji i rozeszli do swoich pokoi.
    
    Podczas wieczornej kąpieli Jenny powiedziała mężowi:
    
    – Muszę ci o czymś opowiedzieć.
    
    – Tak?
    
    – Gdy jechaliśmy taksówką, Adel była już dość pijana i przysypiała trochę na fotelu. I Ian, korzystając z sytuacji niby to przypadkiem mnie obłapiał. Wiesz takie końskie zaloty. Pomagając wsiąść do auta łapał za biust, tyłek. A w trakcie jazdy próbował wsadzić swoją rękę pod moją sukienkę.
    
    Tom na chwilę zamarł. W jego głowie walczyło rosnące podniecenie z gniewem. Jak on mógł dotykać mojej żony – pomyślał – choć jednocześnie, kutas powoli zaczął twardnieć mu w spodenkach. Myśl o tym, że Jenny była dotykana przez innego mężczyznę, gdy on siedział tak blisko była naprawdę podniecająca. To było jak sen – czuł zarówno wielkie podniecenie jak i złość. Jednak podniecenie zaczęło stopniowo zwyciężać.
    
    – I co ty na to? – Zapytał niby obojętnie.
    
    Jenny dyskretnie wpatrywała się w rosnący w kroku męża wzwód.
    
    – Wiesz na początku byłam trochę zła. Ale potem zaczęło mi się podobać. Choć nie pozwoliłam mu na zbyt wiele, jednak ...
«12...4567»