-
Winda
Data: 07.06.2021, Kategorie: winda, nieznajomy, fellatio, publicznie, Autor: Roza
... jakby chciał coś powiedzieć. No tak, pierwszy raz, musiałam szybko zadziałać. Zdecydowanym ruchem położyłam jego dłonie pod moimi pośladkami a usta szybko zajęłam swoimi. Mój niedoświadczony kochanek był jednak bardzo przytomny i już po chwili rytmicznie unosił mnie za pupę i opuszczał na swoim prężnym członku. Co jakiś czas gubił w prawdzie rytm, ale za to nadrabiał niewiarygodną penetracją, w końcu gdy poczułam pod podeszwami podłogę chwyciłam go za szyję i wskoczyłam na niego obejmując go nogami. - Podejdź do ściany i oprzyj mnie - powiedziałam łapiąc oddech. Powoli zbliżył się i bardzo delikatnie oparł. - Nie jest zbyt zimna? Tak dobrze? Uśmiechnęłam się i zacisnęłam uścisk, a opadając westchnęłam głośno. - Nie, jest dobrze. Zaciskając usta przeciągnęłam ostatnią literę. Wiedziałam, że ta pozycja szybko może zakończyć pierwszy start mojego przyjaciela. Rozluźniłam nogi i stanęłam na ziemię. On zdyszany lecz już bardzo uśmiechnięty był gotowy na więcej. Zrzuciłam sukienkę całkiem na podłogę i stojąc przed nim tylko w nieprzyzwoitym pół-staniku pończoszkach i czerwonych szpilach, odgarnęłam włosy i obróciłam się tyłem, zahaczając pupą o jego mokrego penisa i oparłam się dłońmi o ścianę. Wypięłam wysoko pupę i schyliłam się nieco by ukazać mu wejście. Po kilku mniej udanych próbach w końcu utrafił w samo sedno i od razu wszedł do samego końca. Zasyczałam z bólu i ugięły mi się nogi. Nawet dziś pamiętam ten beztroski ruch niedoświadczonego kochanka ...
... z windy. - Spokojnie - wycedziłam przez zęby. Ciarki przeszły mnie po całym ciele. - Nie z takim impetem, delikatnie - dodałam. - Przepraszam - odpowiedział głosem pełnym skruchy. By nie zgasić w nim entuzjazmu, uniosłam wyżej tyłeczek i zatoczyłam kilka ósemek. - Teraz ty rządzisz, narzucaj tempo i mów mi co czujesz - dodałam, choć nie wiem skąd wzięła mi się wtedy ta myśl dydaktyczna. Jednakże słowo się rzekło, złapał mnie za biodra i zaczął delikatnie wchodzić i wychodzić. Po chwili nieco szybciej i bardziej zdecydowanie, przy czym bardzo rzetelnie przykładał się do każdego ruchu. Nie zapominał także od czasu do czasu jęknąć. Rozpędzał się coraz szybciej i pewniej. Poczułam jak chwyta mnie delikatny orgazm i w tej chwili przypomniałam sobie, że i on lada chwila może bez ostrzeżenia wybuchnąć. Z wielkim, żalem wyprostowałam się przerywając mile zapowiadającą się ekstazę. Obróciłam się przodem do niego i wtuliłam w jego tors. Serce waliło mu jak dzwon a oddech był głośniejszy niż łopoczący wentylator windy. Złapałam go za biodra i nie szczędząc śliny wsunęłam sobie jego rozgrzanego penisa do ust opadając na kolana. Teraz należało porządnie przyłożyć się do pracy by wchodzący w dorosłe życie mężczyzna miał w pamięci ten wieczór. Przesunęłam językiem sztywne prącie do lewego policzka i zaczęłam gładzić pozostałą część członu ręką. Pulsacyjne zaciskałam i rozluźniałam usta co i rusz chowając i wyciągając go. Studencka dieta odcisnęła piętno w niewyczuwalnym ...