-
Winda
Data: 07.06.2021, Kategorie: winda, nieznajomy, fellatio, publicznie, Autor: Roza
... uśmieszkami. Posągi zupełnie jak mój niedawno co rozdziewiczony towarzysz podróży go wskakiwał na dziesiątym piętrze do windy. Wyszliśmy przed klatkę. Zobaczyłam jak na jego twarz wraca uśmiech. W pół drogi do parkingu usłyszałam jak tamci w końcu wychodzą z bloku. Stanęliśmy na chwilę i zataczając koła dłonią po jego żebrach obdarowałam go kolejnymi pocałunkami z ugiętą jedną nóżką w kolanie. Przejeżdżający kierowca tak się zagapił, że z impetem wpadł na próg i chyba uderzył głową w podsufitkę. Zachęcony chłopak odchylił moją głowę i złapał mnie ustami za szyję. Położyłam dłoń na jego udzie i pomasowałam rozporek. Znajomi czekali po drugiej stronie. Zanim wsiadłam do samochodu odplątałam z nadgarstka majteczki i ostentacyjnie włożyłam mu je do kieszeni koszuli. Teraz gdy wsiadam do jakiejkolwiek windy zawsze w myślach mam jego trzy oblicza, nieśmiałego młodzieńca, euforię spełnionego mężczyzny oraz pełną szczerego uśmiechu i odwagi twarz na powrót nieśmiałego młodego mężczyzny. A potem, zawsze dochodzi zawiedziona mina koleżanki, żalącej się, że jej zniewieściały sąsiad przygruchał sobie jakąś blondynę i skończyły się jej łowy. Oczywiście nigdy nie powiedziałam jej kto był sprawcą tej przemiany.