1. Winda


    Data: 07.06.2021, Kategorie: winda, nieznajomy, fellatio, publicznie, Autor: Roza

    ... smaku.
    
    Chwyciłam go w dłoń i przytrzymując drugą jądra powolutku odciągnęłam skórkę z napletka do samego końca, a następnie koniuszkiem języka zaczęłam głaskać jego wrażliwy szczyt. Położyłam go na języku i wciągając powietrze zassałam go z powrotem do ciepłych ust. W tej chwili poczułam jak momentalnie nabrzmiewa. Złapałam go dłońmi za pośladki i zacisnęłam wargi. Wnet moje usta wypełniły się po brzegi, mimo szybkiego wchłonięcia części płynu nie udało się uniknąć wycieku po brodzie aż na brodawkę. Nie wypadając z roli doświadczonej profesjonalistki szybko chapnęłam go całego porządnie zlizując każdy centymetr, w tym czasie wezbrał jeszcze raz mniej lecz pełna podziwu zaserwowałam mu kolejne całusy i muśnięcia językiem.
    
    Wreszcie gdy już poczułam totalne odrętwienie zmęczonego organu, wstałam i spoglądając na odchyloną głowę z wymalowanym największym uśmiechem i zmęczeniem jakie w życiu widziałam rzekłam.
    
    - No, no bardzo zacny debiut.
    
    I delikatnie poklepałam go dłonią. I gdy ten chciał już coś z siebie wydusić, rozległo się głośnie walenie w drzwi windy.
    
    - Ej!? Jesteś jeszcze tam!? Zaraz Cię sprowadzimy na dół.
    
    Z pełnego haju skoczył jak oparzony i zakrzyknął.
    
    - Tak! Jesteśmy.
    
    Spojrzał się na mnie. No tak, w czas jego koledzy zebrali się do wybadania, co się stało z ich kamratem, który godzinę temu miał stawić się na imprezie. Zauważyłam, że mina mu trochę zrzedła i zaczął się w pośpiechu ubierać. Otarłam brodę i wciągnęłam na siebie sukienkę, ...
    ... zostawiając nieco uchylony zameczek. Przeczesałam palcami włosy wprowadzając bardziej wymuszony nieład. Schowałam resztę ciuchów do torby i zasunęłam suwak. Z torebki wyciągnęłam szminkę i poprawiłam usta. Obróciłam się do mojego towarzysza, który właśnie szarpał się z koszulą.
    
    Winda ruszyła w dół, co spowodowało jeszcze większy popłoch. Wiedziałam, że jego koledzy zapewne czekali na dole by mieć niezły ubaw z jego niedoli. Odciągnęłam jego ręce na bok i pokazałam torbę.
    
    - Szybko, musi się pani przebrać.
    
    - Ja, już jestem gotowa. - zripostowałam i zabrałam się do zapinania jego koszuli.
    
    Trochę niepewny kolejnych sekund stanął prosto i pozwolił się zapiąć. Wraz z ostatnim guzikiem zabrzęczał dzwonek i otworzy się drzwi. Kątem oka dostrzegłam cztery postacie czekające na klatce. Nie odwracając głowy od mojego towarzysza, przesunęłam dłonie z kołnierzyka na obojczyki i pochylając się do przodu, wypinając tyłek zaserwowałam mu soczystego buziaka w usta. Następnie obróciłam się przodem do wyjścia i udałam zdziwienie, szybko jednak przechodzące w kompletny brak zainteresowania całym towarzystwem, spojrzałam ku mojemu partnerowi, który właśnie schylał się po moją torbę. Wsunęłam mu dłoń w spodnie i tak go obejmując przytuliłam swoje bioderko do jego nogi.
    
    Wyszliśmy z windy, oczywiście dopilnowałam by przy każdym kroku spod sukienki wychylały się śmiało koronki gumek od pończoszek a dekolt zdradzał nieprzyzwoicie upakowane piersi. Całe towarzystwo stało jak wryte z topniejącymi ...
«12...6789»