1. Karolina. 13.


    Data: 12.06.2021, Kategorie: Hardcore, Autor: ---Audi---

    ... za milczenie temu gnojowi... zaczął krzyczeć, że jestem kurwą, która poleciała na jego kasę... ale tak naprawdę... myślę, że był za mną, bo ja byłam twoją przyjaciółka, a ty byłaś żoną Roberta... oj... przepraszam..
    
    - Nic nie szkodzi... powoli godzę się z tym...
    
    Szybko odwróciłam wzrok i poszłam po sól...
    
    Nigdy się nie przyzwyczaję... nigdy... !!!
    
    - A to taki szmaciarz...
    
    - Świat jest pełen takich...
    
    - Ale sklep, co z nim ?
    
    - Załamałam się, kiedyś zaszłam do twojego domu i gdy zobaczyłam tę...
    
    - Wiem, też tam byłam...
    
    - Wiesz.. jak się śmiała... ? ... krzyczała, że już nigdy nie wrócisz...że nie istniejesz... i głupia.... pomyślałam, że nie żyjesz...
    
    - Byłam w wariatkowie, prawie dwa lata...
    
    - O Boże... ale co ?
    
    - Jest już dobrze, wyleczyli mnie...
    
    - To wiesz już wszystko...
    
    - Wiem...
    
    Gadałyśmy jeszcze z godzinę...
    
    Nie wiedziała o moich dzieciach... o Wojtku, o pieniądzach...
    
    Powiedziała jak zwyczajnie zbankrutowała i za resztkę pieniędzy, co zostały... kupiła kontener na bazarze i, że robi, to co musi...
    
    Już miałam jej powiedzieć, że wcale tak daleko od niej nie spadłam... ale nie chciałam jej dołować...
    
    - Za dwa tygodnie mam rozprawę i odbiorę dzieci, potem jadę do Jurgena i gdy wrócimy, to odzyskam swoje życie.
    
    - Na pewno ?
    
    - Mam już nowych przyjaciół, kilku starych też zostało, nie jest tragicznie, Robert mi pomaga...
    
    Dostała takie oczy... ale zaraz zmiarkowała...
    
    - To dobrze, że go czujesz, nie ...
    ... wyobrażam sobie, co czułaś... ?
    
    - Podobno byłam szczęśliwa w tym szpitalu... aż do...
    
    I zaczęłam płakać... Boże mój synek...
    
    Opowiedziałam jej o Ani... o moich majakach, że to była ona... że ona z Jurgenem... i, że ukradła mi dziecko...
    
    - Nigdy w życiu bym ci tego nie zrobiła... zresztą Jurgen nie jest wcale w moim typie... i... był twój... !
    
    - Wiem Aniu, to były leki, podobno ten chujek faszerował mnie jak świnię... dlatego pokażę mu kiedyś prawdziwego Jurgena...
    
    - A wiesz. gdzie są ?
    
    - Nie mam pojęcia, ale... nie wszystko na raz...
    
    - Pomogę ci we wszystkim... i zrobię wszystko... wiesz kochana...
    
    - Wiem Aniu, wiem... jak to się skończy, to wyciągnę cię z tego bagna...
    
    - E... na nic już nie liczę...
    
    - Nie mów tak, ja dwa razy to powiedziałam i dwa razy chciałam się zabić... i nawet nie wiedziałabym co się dzieje... ale, Robert czuwał... i teraz też jest ze mną...
    
    - Cieszę się... ale muszę iść... działaj Karolcia i wracaj...
    
    Ukochałyśmy się z pięć minut...
    
    Gdy odchodziłam, to Ania nawet, ani razu się nie odwróciła... szła jak zbity pies...
    
    Dlaczego ten kurewski los tak nas doświadcza... ?
    
    Dlaczego jesteśmy poniewierane, dla jakiego kaprysu... ?
    
    Dwie ulice dalej był mały butik. Piękne rzeczy... kupiłam garsonkę i sukienkę... za 670 zł... podobno tanio.... pończoszki mocno połyskliwe, a na odchodne jeszcze zobaczyłam płaszczyk... karmelowy... za 429... kupiłam...
    
    Gdy miałam pełno kasy, to nie wydawałam jej, a teraz jak zbieram to ...
«12...891011»