-
Karolina. 13.
Data: 12.06.2021, Kategorie: Hardcore, Autor: ---Audi---
... upuściłam... Co jest ? Serce walnęło jak oszalałe... Już wiem, to tamten facet... o Boże... - Nie możesz dzwonić w takiej chwili... słyszysz... nie możesz... !!! - Przepraszam.... Jak mi się trzęsły ręce.... Wyłączył się... Nie... Szybko wybrałam.... - To ja przepraszam.... ale akurat byłam u ciebie... sorry... u niego... a dalej mam zapisane w telefonie Robert... i myślałam, że to naprawdę on... Zaczęłam płakać... - Przepraszam.... - To nie twoja wina... coś się stało ? - Nie... ale tak mnie serce przycisnęło... że musiałem zadzwonić do ciebie... nie wiem sam dlaczego.... ? - A ja wiem... to w tym momencie jest najpiękniejsza chwila dla mnie... dziękuję ci... - Ale krzyczałaś... - Już nie krzyczę... jest dobrze... bardzo miło, że zadzwoniłeś... co tam u ciebie... ? - Ciągle myślę o Tobie... - A dlaczego ? - To skomplikowane... zaskoczyłaś mnie swoim pierwszym telefonem... i tym pytaniem... - Wiem... ale tego wymagała sytuacja... przepraszam, jeśli postawiłam cię w niezręcznej sytuacji... - Nie, już jest dobrze... ale to było... dla mnie bardzo dziwne... zupełnie obca kobieta dzwoni na mój numer i rozmawia jak ze swoim mężem... - Bo to był numer mojego męża... od kiedy go masz... ? - Od 6 miesięcy, jeśli tamten został wyłączony, to wrócił do obiegu... normalne... - Rozumiem... zapiszę go inaczej... - Nie rób tego... - Dlaczego ? - Jeśli to ci ma pomóc, niech tak zostanie... chociaż dla ...
... mnie rozmowa na twoje tematy jest dziwna... - Tak ? - Żona mnie zostawiła, zakochała się w kimś innym... a ty mnie poprosiłaś.... abym ci pozwolił na... rozumiesz ? - Tak... bardzo cię to zabolało ? - Wstydzę się... ale stanął mi.... - Ha ha... widzisz... to nic takiego.... - To jest nienormalne... jej nie wybaczyłem... a Tobie... pozwoliłem.... wiesz jak wtedy mną walnęło... ? - Jak ? - Zakręciło mi się w głowie od podniecenia.... - Zwaliłeś sobie ? - ... Tak... - Nie wstydź się ... to jest... ludzkie... pa.. kochany... Wyłączyłam... i uśmiechnęłam się.... - Robert... jesteś niemożliwy... zadzwonić w takiej chwili... i już posyłasz mi następnego faceta... wstydziłbyś się... jestem wdową... **************** Jola nie mogła uwierzyć ile załatwiłam... ciągle te 5 tys euro leży i jakoś zamykam koszta. Ale w nocy byłam niespokojna... Nie wiem co się działo... ale obudził mnie głos dziecka... - Mamusiu... obudź się... Aż mną szarpnęło... - Co... jak ? Rozglądałam się jak głupia.... ale nikogo nie było... Zaczęłam wracać myślami... to był głos chłopczyka... małego.... Jedyna myśl, która przyszła mi do głowy, to głos mojego synka.... tego ukradzionego.... ale nawet nie wiem, czy to był chłopiec... ? Może teraz już wiem... Wtuliłam się w poduszkę.... - Nie martwsię kochanie... mamusia cię znajdzie... i już zawsze będziemy razem... ***************** Jest środa. Dzień dla nr 3. O 13 zadzwonił. - ...