1. Plugawa Arleta (III). Dotyk mroku


    Data: 14.06.2021, Kategorie: horror, sąsiadka, Autor: Man in black

    ... zewnętrzne wargi były grube, mięsiste i duże. Były jak gąbka. Zmiażdżyłem je ustami, poczułem drugie mniejsze, ciepłe i lepkie płatki. Zacząłem je ssać jak szalony. Nie myślałem o tym, czy robię krzywdę swojej kochance. Ssałem je, aż spuchły. Wepchnąłem język do środka. Ślina ciekła mi z ust jak wściekłemu psu. Poczułem miękką ścianę pochwy.
    
    Złapałem ją za kolana i siłą rozepchałem jej nogi. Kobieta przekręciła się na brzuch. Wypięła w moją stronę tyłek. Chwyciłem jędrne pośladki i rozchyliłem je tak mocno, że naciągnął się nawet jej ciemny anus. Tutaj również była starannie wydepilowana. Splunąłem na drugą dziurkę. Liznąłem ją. Przesunąłem językiem wzdłuż rozczapierzonego rowka biegnącego pomiędzy pośladkami. Wróciłem błyskawicznie do anusa. Wepchnąłem tam końcówkę języka. Celestyna jęczała zadowolona.
    
    Błyskawicznie ukląkłem za nią. Rozpiąłem rozporek i wyjąłem penis. Tym razem to sąsiadka sama złapała się za pośladki i rozchyliła je. Zrobiła to mocno, jęcząc przy tym z rozkosznego bólu. Anus otworzył się jak tulipan na słońcu. Jeszcze raz splunąłem, trafiając w dziesiątkę. Po chwili przyłożyłem główkę do ciemnego otworu i wbiłem się w nią.
    
    Kobieta zawyła, a ja nie zważając na nic, wepchnąłem się niemal do samego końca. Strasznie mnie nosiło, adrenalina wprost mnie rozsadzała. Uderzyłem ją dłonią w pośladek. Dało się słyszeć głośne pacnięcie. Powtórzyłem to jeszcze kilka razy, nie przerywając ujeżdżania sąsiadki. Cały czas rozciągała pośladki z głową wbitą w ...
    ... poduszkę.
    
    Niechcący moje prącie wyskoczyło z ciasnego anusa i jednym wprawnym ruchem wślizgnąłem się w jej spragnioną pieszczot wisienkę. Była już porządnie mokra. Natychmiast przytuliła mnie swoją pulsującą pochwą, którą rozepchnąłem we wszystkie strony. Jej rozpalone wnętrze poddało się tylko po to, żeby zaraz omotać mój penis, owinąć się wokół niego i masować w sposób, który przyprawiał mnie o zawroty głowy.
    
    Kochaliśmy się jak zwierzęta. Agresywnie, mocno i szybko. Emocje rozsadzały mi czaszkę. Doznania były tak intensywne, że drżały mi nogi. Gdybym nie klęczał, pewnie bym upadł, a i to nie było mi łatwo utrzymać pozycji. Nie byłbym w stanie wyczuć chwili, w której Celestyna wzniosła się na szczyt, gdyby nie jej jęki i powarkiwania. Nagle zawyła. Puściła pośladki, a jej kobiecość jeszcze mocniej zacisnęła się na prąciu. Kochanka znieruchomiała. Czułem, jak jej mięsista pochwa pulsuje na mojej główce. Czułem, jak zaciska się na niej i rozszerza. Nagle mój penis zalała ciepła fala soków, które spłynęły do nasady, wylały się spomiędzy wargi i wypłynęły mi na jądra.
    
    Sięgnęła dłonią do penisa, zmusiła mnie, żebym go wyjął i wsunęła sobie między pośladki. Szybko wcisnąłem się w jej pupę. Nie potrzebowałem wiele. Kilka razy zakołysała biodrami i wystrzeliłem, widząc jasne rozbłyski przed oczami. Po chwili wyszedłem z niej, choć pozostaliśmy w takiej samej pozycji. Jakbyśmy zastygli. Widziałem jak moje soki, wypływają po chwili z anusa i ciekną po jej waginie prosto na uda. ...
«12...456...»