1. Królowa gruszek


    Data: 18.06.2021, Kategorie: włoszka, szefowa, sierpień, upał, emigracja zarobkowa, Autor: Kondotier

    ... grzybie. Złapał ją mocno za brzuch i za cycki i naparł na nią biodrami z całej siły. Jego pała wsuwała się z trudem, powoli, centymetr po centymetrze. Krzyczała przez cały czas. Myślał, że rozerwie jej dupę. Wycofał się nieco i wbił się w nią znowu i znowu, za każdym razem wchodząc coraz głębiej. Antonia jęczała i wciągała powietrze przy każdym jego ruchu. Przesunął rękę na jej cyca, zacisnął i ostrym uderzeniem wepchnął swojego chuja do końca. Krzyknęła głosem pełnym bólu i rozkoszy. Wyszedł do połowy i wbił się ponownie.
    
    - Siiiiiiiii...!
    
    Szarpnął jej włosy i odciągnął jej głowę do tyłu. Poruszał powoli kutasem tam i z powrotem, we wciąż ściśniętym dupsku. Drugą ręką uderzył jej tłusty pośladek, który z głośnym plaśnięciem zafalował pod jego dłonią. Wwiercał się w nią spokojnymi ruchami, czując jej opór, jej ból i jej radość w wypiętej do niego dupie. Antonia jęczała za każdym jego uderzeniem. Przyspieszył. Jej jęk stawał się coraz wyższy i głośniejszy.
    
    - Si! Si! O Dio mio! Si! Si! Si!...!
    
    Wyrwał się z niej i przewrócił ją na brzuch. Posłusznie podniosła się na kolanach ze złączonymi nogami, wystawiając do niego dorodną dupę z czerwonymi śladami jego uderzeń. Ustawił się za nią, rozsunął jej obfite pośladki i wymierzył siarczystego klapsa. Krzyknęła i zakołysała dupą prosząc go by znowu się w nią wwiercił. Jej rozciągnięty odbyt czekał na niego szeroką, czarną dziurą. Wbił się jednym ruchem i zaczął posuwać ją jednostajnym tempem. Krzyczała coraz cieniej, jakby ...
    ... błagalnie:
    
    - Aaaaa... Si! Si! Si! Forte!... Si! Si! Si! Si!... Aaaaaa...!
    
    Wdzierał się w nią coraz szybciej, obijając się brzuchem o jej olbrzymie dupsko. Opuściła nisko głowę i zaczęła syczeć, nabierać i wypuszczać powietrza i znowu syczeć z przeciągłym jękiem. Jej zwisające, ciemne wymiona bujały się kilka centymetrów nad łóżkiem. Nie zwalniając tempa przesunął ręką po jej mokrych, spoconych plecach, złapał za brodę i pociągnął jej głowę do tyłu.
    
    - Siiiiii... Siiiii...! Siiii...!
    
    Trzymając ją za szyję przyspieszył uderzenia bioder, za każdym razem wychodząc niemal do końca i wbijając się w nią z nowym impetem. Chciał ją rozerwać, wypierdolić jej dupę jak nigdy jeszcze nie była wypierdolona, zerżnąć tę starą cycatą sukę jak nikt jej jeszcze nie zerżnął. Złapał jej cyca i ciągnął go z całej siły jakby chciał ją wydoić. Posuwał ją coraz szybciej i coraz mocniej, rozbijając jej ciasne dupsko, rozwiercając je na drugą stronę swoim potężnym kutasem. Jej jęk przeszedł w pisk, cienki, głośny, nieprzerwany. Wydawało się, że płacze swoim wysokim, rzężącym głosem. Nie myślał o niczym innym tylko o jej wielkim dupsku i błagalnym krzyku. Poczuł ssanie w jajach, poczuł jak nabrzmiewa mu kutas, uderzył ją otwartą dłonią, szarpnął za włosy, wbił się do końca w jej gorące, ciasne wnętrze i trysnął wypełniając jej dupę ciepłą spermą. Zrobiło mu się ciemno przed oczami. Krzyczała bez opamiętania trzęsąc się spazmatycznie. Czuł konwulsyjne pulsowanie jej dupy na swoim chuju. Wciąż ...