1. Królowa gruszek


    Data: 18.06.2021, Kategorie: włoszka, szefowa, sierpień, upał, emigracja zarobkowa, Autor: Kondotier

    ... strony Signora Antonia patrzyła czasami na niego w ten sposób, w jaki patrzyły na niego beztroskie dziewczyny we wrocławskich klubach. Nie, to niemożliwe. To tylko tak się wydaje. To byłoby zbyt dobre móc dotknąć tych cycków, zacisnąć na nich ręce, wsadzić kutasa w jej grube, rozchylone usta. Wyobraził ją sobie nagą, zaczął zastanawiać się jak mogą wyglądać jej piersi, jak bardzo opadają wyzwolone ze stanika, jaki kolor mają jej sutki. Erekcja stawała się niemal bolesna napinając jego robotnicze szorty.
    
    - Ciao Polacco – odezwał się głos kilka kroków od niego. Otworzył oczy i poczuł jak gwałtownie zaczyna mu walić serce. Stała przed nim w prostej jasnoszarej sukience, dosyć luźnej, ale nie mogącej ukryć kształtów jej potężnych piersi i szerokich bioder. Uśmiechała się w dwuznaczny, jak zwykle, sposób i wydawało mu się, że patrzy w miejsce, w którym jego penis rozsadza spodnie. Podciągnął nogi, by choć trochę ukryć swoją pulsującą erekcję.
    
    - Bongiorno Signora – rzucił starając się nie patrzeć niżej niż jej twarz – Zupełnie mnie Pani zaskoczyła.
    
    - O czym tam sobie śniłeś malutki? O czymś ciekawym w przerwie od tych cholernych gruszek? – z jej twarzy nie schodził prześmiewczy, ale przyjazny czy też raczej zainteresowany wyraz.
    
    - Nie wiem czy chciałaby Pani wiedzieć – zdobył się na odpowiedź nie spuszczając z niej wzroku.
    
    - Hahaha, nie marnujesz swojej przerwy ragazzo, mam nadzieję, że Ci nie przeszkodziłam!
    
    - Ależ skąd, ja nie... nie to miałem na myśli... ...
    ... to znaczy...
    
    - Nie tłumacz się malutki – wciąż śmiała się Antonia – tęsknisz pewnie za jakimiś dziewczynami! W tym roku przyjechali sami mężczyźni, gdyby nie to jestem pewna, że nie musiałbyś zaszywać się sam gdzieś na uboczu! Wystarczy na Ciebie popatrzeć, cieszę się, że moja córka wyjechała na cały sierpień, bo musiałabym ją zamykać wieczorami!
    
    Krzysiek był jak zwykle zakłopotany i jednocześnie podniecony bezpośredniością Signory Antonii, ale powoli wracał do siebie. Zaśmiał się i spojrzał na nią odważnie. Antonia kontynuowała:
    
    - To jak, podobają Ci się Włoszki?
    
    - Prawdę mówiąc – bardzo.
    
    - A skąd Ty to wiesz malutki? U nas na zbyt wiele Włoszek się nie napatrzysz.
    
    - Nie muszę patrzeć na wiele, żeby się napatrzeć – Krzysiek nie mógł powstrzymać się, żeby w tym momencie nie rzucić spojrzenia na jej cycki. Poczuł, że być może posuwa się za daleko.
    
    - Och, czy Ty chcesz kogoś skomplementować? Mówiłam Ci od początku, że jesteś bardzo uprzejmy. Nie wspominając oczywiście innych zalet... Ale z tego sam sobie na pewno zdajesz sprawę – tym razem ona przeciągnęła spojrzeniem po jego ciele, na ułamek sekundy zatrzymując się na kutasie, który wciąż napięty, zarysowywał się w spodniach. Drgnął dokładnie w tym momencie, unosząc nieco materiał spodni. Krzyśka opuściła nagle śmiałość i podciągnął wyżej nogi. Przez krótką chwilę oboje milczeli. Signora wykrzywiła usta może pogardliwie, a może porozumiewawczo:
    
    - Jeśli będziesz miał jakieś problemy, z narzędziami, z ...
«1234...13»