1. Przypadek Michała cz.XXXIV


    Data: 27.06.2021, Autor: Iks

    ... Góralek, spotkałem się Kornelią. Dziewczynie zależało, by się ze mną pogadać. Obawiałem się tematów, które niespecjalnie chciałam poruszać, ale nie mogłem odmówić.
    
    Przyjechałem do mieszkania, które przez długi czas służyło mi za miejsce schadzek, a potem przejęła je Sabina. Teraz, gdy dom sióstr został zniszczony, wprowadziła się do niego również Kornelia.
    
    Spacji nie było, a Kornelia wyglądała coraz lepiej. Zniknęły rany oraz siniaki. Była jeszcze trochę osłabiona i blada, ale zasadniczo przypominała siebie sprzed wybuchu. Przywitała się, całując mnie w policzek, a potem zaczęła krzątać, aby przygotować nam coś do picia i chrupania. Nie mogłem pozwolić, żeby mi usługiwała, gdy jeszcze nie tak dawno leżała w szpitalu, uciekając kostusze spod kosy.
    
    - Pięknie nam się kwiecień zapowiada – zagaiłem, stawiając na stoliku napoje i przekąski.
    
    - Tak, pogoda jest wzorowa – odpowiedziała Nela, uśmiechając się znacząco.
    
    - Czemu to cię śmieszy?
    
    - Pogoda wcale, ale to, że od tego zaczynamy rozmowę – wyjaśniła dziewczyna.
    
    - A jak powinniśmy?
    
    - Nie wiem, ale ten wstęp kojarzy mi się z dwojgiem ludzi, którzy drętwo się czują w swoim towarzystwie – oznajmiła Kornelia. – Naprawdę, nie mamy ciekawszych tekstów?
    
    - Myślę, że zbyt dużą wagę przypisujesz temu jak zaczęliśmy rozmowę – odparłem, czując podskórnie, że rozmowa będzie niełatwa.
    
    - A ja myślę, że boisz się, że znów będę cię pouczać i atakować.
    
    - Nela…
    
    - Spokojnie Michał, nie będzie tak źle. – Uśmiechnęła ...
    ... się cudnie rozmówczyni. – Chociaż, jeśli jest tak jak mówię i obawiasz się trudnych tematów, to w dużej mierze masz rację.
    
    - Nela, obiecałaś mi coś – oświadczyłem, broniąc się instynktownie.
    
    - Wyluzuj! Lepiej powiedz co tam u ciebie – zaproponowała siostra Saby.
    
    - Co ma być? Zdrowie dopisuje, po wypadku nie ma już żadnych śladów. – Wzruszyłem ramionami. - Wziąłem się ostrzej za naukę. Matura sama się nie zda.
    
    - Świetnie! A jak tam twoje sprawy sercowe? – spytała Nela, bez śladów nerwowości. – Słyszałam, że rozstałeś się z częścią dziewczyn.
    
    - Musimy o tym gadać? – Niepewnie się czułem, rozmawiając o tym z Kornelią.
    
    - A o czym innym? – żachnęła się moja rozmówczyni. – O tym co grają w kinie czy o szkolnych ploteczkach?
    
    - Posłuchaj…
    
    - Michał, jesteś wspaniałym chłopakiem. Nie bez powodu cię kocham. – Kornelia nie dała mi dojść do słowa. Jej wyznanie, sprawiło, że poczułem się niepewnie. Coś zacisnęła się ma mojej krtani. – Jednak, to co się dzieje miedzy tobą, a twoimi kochankami, to już sprawa magiczna. Fascynująca, niewytłumaczalna. Rozmawiając z tobą, nie sposób pominąć tych spraw. Nie martw się, nie odbije mi szajba, nie zacznę cię oskarżać i żądać od ciebie czegokolwiek. Więc, jak tam?
    
    - W porządku. Po prostu cześć dziewczyn postanowiła zmienić charakter naszych relacji – wyjaśniłem oględnie. – Nic wielkiego.
    
    - Słyszałam też, że Saba się do tego przyłożyła, używając mnie jako argumentu – Kornelia nie odpuszczała tematu. – Mam nadzieję, że nie ...
«12...151617...27»