-
Przypadek Michała cz.XXXIV
Data: 27.06.2021, Autor: Iks
... masz jej tego za złe? I mnie również. - W żadnym wypadku – wyznałem, zgodnie z prawdą. - To dobrze. – Dziewczyna westchnęła z wyczuwalną ulgą. – Muszę jednak zapytać cię o coś jeszcze. - Chciałbym powiedzieć śmiało, ale trochę… - Wiem, ale nie odpuszczę – oznajmiła Nela. - Jeśli tak, to miejmy to za sobą. - Michał, tylko proszę cię o szczerość. – Siostra Saby spoważniała. – Czy masz coś wspólnego z aferą Banasia? - Nela…, coś ty? To… niedorzeczne – Broniłem się nieskładnie. – Skąd taki pomysł? - Stąd, że moja siostra przyznała co załatwiała dla ciebie ostatnio, a Janek trochę się za tobą nałaził, widział z kim się prowadzasz – wyjaśniła Kornelia. – Swoja drogą coraz bardziej ekskluzywny towar ci się trafia. - Nela! - Sorry, nie powinnam tego mówić – Kornelia uniosła ręce w przepraszającym geście. – Wiedzieć bym jednak chciała. - Po co ci ta wiedza? - Po pierwsze, ciekawi mnie twój przypadek – oświadczyła dziewczyna. – Po drugie, kocham cię, co skutkuje tym co po trzecie. Martwię się o ciebie. - Niepotrzebnie. – Skrzywiłem się lekceważąco. – Delikatnie napocząłem tą sprawę, ale dalej rozwinęła się sama, bez mojego udziału. - Tylko napocząłeś, mówisz? – mruknęła Kornelia. – To czemu ograniczyłeś wychodzenie z domu do minimum? Praktycznie się spotykasz się ze swoimi dziewczynami. - Miałaś mi odpuścić! – burknąłem z wyrzutem. - I tak robię. Przecież, nie każe ci zaniechać kontaktów z haremem – odpowiedziała. – Jednak twój ostatni ...
... wybryk to już całkiem inna rzecz. Michał, przecież to kryminał z tego wyszedł! Gdzie ty miałeś rozum?! - Musiałem się bronić, aby na jaw nie wyszły moje intymne kontakty z jedną z kochanek – wytłumaczyłem się, uciekając wzrokiem przed rozmówczynią. – Skala zamieszania jednak mnie przerosła. - Nie dziwię się – przytaknęła Nela. – Czy ty naprawdę tego nie widzisz, że brnąc w ten chory układ z haremem, ściągasz na siebie mnóstwo kłopotów. Któryś z nich okaże się w końcu na tyle groźny, że jego konsekwencje będą okropne. - Daj spokój! Jest dobrze! - Nie jest Michał! – zaprotestowała siostra Sabiny. – Olej moje uczucia, ale martw się o siebie samego! - Nela, mogę o coś zapytać? – spytałem, zostawiając jej słuszną uwagę bez odniesienia. - Tak, chyba możesz. A o co? - Dałem ci tyle powodów do tego, żebyś miała powód się odkochać. – Tym razem patrzyłem Kornelii prosto w oczy. – Mało tego, mogłaś mnie znielubić za moją obojętność i obstawanie przy swoim. Nie raz toczyliśmy słowne potyczki, dlaczego wciąż powtarzasz, że ci tak na mnie zależy. - Dlaczego?! – żachnęła się dziewczyna. – Ponieważ tak właśnie jest. To ten rodzaj uczucia, które nie przechodzi tylko dlatego, że jedna ze stron jest niezainteresowana i zachowuje się często jak dupek. Zakochałam się w tobie dużo wcześniej, zanim zacząłeś zdobywać kolejne kochanki. Byłeś, a nawet wciąż jesteś, poza relacjami z nimi, świetnym chłopakiem. Takim naprawdę super. Wierzę, że ten Michał wciąż w tobie jest. Nie ...