-
Czesc szosta: Zosia
Data: 29.06.2021, Kategorie: Inne, Autor: Michal Story
... dziecko ze mną to i tak ojcem zostać bym nie mógł.- Lepiej nie - mówiąc to zaczęła przebierać palcami po materiale spódnicy. Centymetr za centymetrem jej krawędź podjeżdżała do góry, aż do momentu, gdy minęła nasze palce i pod palcem poczułem delikatną fakturę rajstop. Członek w bokserkach zakomunikował gotowość bojową.Nie wiem co we mnie wstąpiło, ale tryb rozmowy zupełnie zmienił kierunek, równo z kolejnym dryń dryń dryń tramwaju.- Łał, zaskakujesz mnie, sprawiałaś wrażenie grzecznej. To opowiedz mi teraz jak lubisz to robić. Dokładnie. Jak, gdzie. Chcę wiedzieć.- Ale co - spytała naiwnie i od razu dotarło - A po co ci to?- Jak będę następnym tak twardy jak teraz to chcę sobie ciebie wyobrazić - zaryzykowałem, przecież w mordę mi nie da.Poczerwieniała jeszcze bardziej i odruchowo spojrzała w dół, na wyraźnie wybrzuszony materiał spodni.- Uwielbiam seks - wydyszała - wszędzie, prawie zawsze i na każdy sposób.Pąs na twarzy ustąpił, widać było, że "pogodziła się" z formą rozmowy i bynajmniej nie przeszkadza jej ona zbytnio.- Dosłownie na każdy?- No nie, zboczenia mnie nie kręcą.- To co cię kręci? - nie chciałem jej podsuwać gotowych odpowiedzi, żeby nie wyjść na jakiegoś zboka, jakbym zapytał o coś dla mnie normalnego a dla niej nie.- Klasyk, od tyłu, na pieska, anal, oral, hiszpan - wyrecytowała jednym tchem jakby chcąc szybciej to z siebie wyrzucić ale w sumie nie wymieniła nic spektakularnego.- A co lubisz najbardziej? - wierzch mojej dłoni gładził jej udo przez rajstopy, ...
... pociągnęła moją rękę wyżej i poczułem materiał koronki opasujący jej napięte teraz mocno udo. Pończochy jednak nie rajstopy. Członek zareagował wesołym pulsowaniem, nie był w zbyt wygodnej pozycji, nie miałem wyjścia, musiałem dyskretnie go poprawić, co uwadze Zosi nie uszło. Dotknęła członka przez materiał spodni.- Och - westchnęła tylko i na policzki wrócił róż.- No, widzisz jak działasz? Jesteś mocna - znów kłamstewko, ona była taka pośrodku między zwykłą szarą myszką a petardą. Ale te kłamstewko spowodowało, że ręka mocniej naparła na mojego kutasa.- A lubisz mocno? - przeinaczyła moje słowa próbując przejąć inicjatywę.- Lubię. No to jak z tym twoim seksem, co cię kręci?- Lubię od tyłu, jak trzyma się mnie za biodra."Jak trzyma się mnie". Nie "jak mąż mnie trzyma" tylko "Jak trzyma się mnie". Taki ton wypowiedzi zasugerował, że ona lubi ten sport, niekoniecznie z mężem.- A twój mąż lubi tak? - detektyw się we mnie odezwał.- Nie - odpowiedziała szczerze - on jest konserwa w te klocki.No i masz babo placek. A potem taki koleś szlocha, że jego dupa puściła się z innym. Tyle, że ona ma swoje potrzeby a on lubi po ciemku po kołderką raz w miesiącu, zaraz po wypłacie, bo wtedy jest podjarany. A uwierzcie mi - im kobieta starsza tym ma większe potrzeby i granice tego co lubi się przesuwają. A starzejący się z nimi faceci w większości gnuśnieją, popadają w rutynę, dziwny to mechanizm. Woda na młyn facetom mojego pokroju, ale to już inny temat.Towarzystwo ciągle nie zwracało na nas ...