1. Nieco inny świat (IV) — Dawno…


    Data: 22.07.2021, Kategorie: humor, nostalgia, bez seksu, Autor: Indragor

    ... siłą. Flądra jedna.
    
    Jeszcze wydarzyła się pewna śmieszna sprawa. Marysia, od zawsze długowłosa „słodka blondynka” obchodziła tydzień wcześniej piętnaste urodziny. Z tej okazji zmieniła całkowicie swój imaż. Ścięła włosy na krótko i przefarbowała na czarno. Zrobiła ciemny, mocny makijaż. W dodatku założyła czarną sukienkę i tak ubrana przyszła na nasze „spódniczkowe party”. No i tato jej nie poznał i nie chciał wpuścić! Potem śmiałyśmy się z niej, że przy wejściu powinna była pokazać cipkę. Wówczas mój tato od razu by ją rozpoznał. Przyznam się, że poczułam się trochę dziwnie, gdy te żarty uświadomiły mi, że tato widział wszystkie moje koleżanki bez majtek. One jednak nic sobie z tego nie robiły.
    
    „Majteczkowy konkurs” od następnego sezonu zastąpił konkurs „znajdź swoją drugą połowę”. Chodziło o to, że pary chłopak – dziewczyna ustawiali się naprzeciwko siebie pod jedną i drugą ścianą. „Mistrz ceremonii” ustawiał budzik na siedem minut, po czym gaszone było światło, okno też oczywiście szczelnie zasłonięte. Dalej „mistrz ceremonii” przez dwie minuty, na oko, przestawiał w rzędzie chłopaków i dziewczyny, tak, aby nie wiadomo było, gdzie kto stoi. Po czym chłopak w tej ciemności musiał odnaleźć swoją dziewczynę i na odwrót. Zabawę kończył dźwięk budzika, po którym „mistrz ceremonii” zapalał światło. I wtedy okazywało się, jakie pary się odnalazły, a jakie nie. Było przy tym trochę śmiechu. Regulamin mówił, że można było się wąchać, dotykać, ale nie wolno było dziewczyny ...
    ... dotykać we wrażliwych miejscach, czyli łapać za cycki i wkładać ręki pod spódnicę.
    
    Niestety, regulamin nie przewidywał żadnych sankcji za jego łamanie, więc chłopaki, jak to chłopaki, w ciemności się nie krępowali. Macali po biuście, a ci bardziej śmiali, bez ceregieli wkładali rękę pod spódnicę, łapiąc dziewczynę za majtki i w dodatku macając w tym najbardziej kłopotliwym dla niej miejscu.
    
    Ciekawe, że żadna nie poskarżyła się na łamanie regulaminu. Skąd więc wiem o jego łamaniu? Coraz w ciemności słychać było krótkie, często stłumione piski dziewczyn. Zresztą ja też nieraz zostałam wymacana, przeważnie łapczywie, po cyckach, a i pod spódnicą też się zdarzało. To była bardzo ekscytująca zabawa. Wszystkich chłopaków się znało, ale nie wiadomo było, który cię wymacał! To chyba było w tym najbardziej podniecające. Chłopak raczej też tego nie wiedział, która była taka „chętna”, chociaż jeśli miał dobry węch, to kto wie, czy nie rozpoznawał po perfumach. Tyle że pewności raczej nie mógł mieć.
    
    I pomyśleć, że gdyby tak jakiś przy świetle podszedł do którejś i chciał złapać za biust, albo sięgnął pod spódnicę, to dostałby od razu w twarz, a w ciemności nic się nie działo… może z wyjątkiem pisków obmacywanych panienek.
    
    * * *
    
    Ech… westchnęła sennie Anna. Kiedy było się młodą, różne głupoty przychodziły do głowy. Wówczas, gdyby ktoś się dowiedział, byłby wstyd. Teraz wspomina się to z rozbawieniem. Beztroskie lata, kiedy przeszłość i przyszłość nie miała znaczenia. Liczyło ...
«12...8910...13»