-
Olivia, Victoria II - cz. XLI
Data: 23.07.2021, Autor: franek42
... decyzję - uspokoiła Roberta Victoria, odpowiadając z równie wesołą miną. Robert rzeczywiście trafnie przewidział reakcję Olivii, kiedy zorientowała się, że jadą inną trasą niż dotychczas. Odpięła się z pasów i zbliżyła do przednich foteli. - Nie jedziemy dziś na nasz parking, szwagierku? - zwróciła się do Roberta. - Nie, nie jedziemy. Szwagierek zdecydował się jechać inną trasą, bo chce dojechać do Hajduszoboszlo jeszcze dzisiaj. A ty nie kozakuj, tylko siadaj i zapnij pasy - Victoria wyręczyła Roberta w udzieleniu Olivii odpowiedzi na jej pytanie. Zrobiła to w sposób zdecydowany, a nawet nieco sarkastyczny, jakby chciała zniechęcić Olivię do dalszych dywagacji na temat trasy ich podróży. - Szkoda, liczyłam trochę Robercie na to, że zatrzymamy się na chwilę w naszym miejscu. Na samą myśl o tym, mam mokro w majtkach. No cóż, Hajduszoboszlo też jest fajne - Olivia skwitowała dość smutnym tonem wypowiedź siostry i wróciła na swoje miejsce, bo zdecydowana odpowiedź Victorii nie stanowiła zachęty do pogawędki. Victoria zwróciła głowę w stronę Roberta i oboje wymienili spojrzenia. Rozumieli się już bez słów. Robert bez słowa zwolnił i zatrzymał samochód na poboczu. - Olivio, jeżeli zatrzymamy się na naszym parkingu, będzie ci lżej znieść myśli o tym, że wyjeżdżasz z Polski i wracasz do rodziny, do domu? - zwrócił się do swojej ulubienicy. Ledwie skończył wypowiedź, kiedy Olivia rzuciła się w jego stronę z szybkością geparda. Wskoczyła na kolana Roberta i ...
... wpiła się jak pijawka swoimi drobnymi, wilgotnymi usteczkami w jego usta. - Wiesz szwagierku, jak bardzo cię kocham. Tak więc, jeżeli zatrzymamy się trochę na tym naszym parkingu, będzie mi na pewno lżej opuścić wasz dom, Kraków i Polskę. Ale nie sądź Robercie, że się mnie tak łatwo pozbędziesz. Wiem, że teraz muszę wrócić do domu, do Rumunii, ale za niecałe dwa lata skończę szkołę i będę pełnoletnia. A wtedy oboje z Victorią bądźcie przygotowani na to, że przyjadę do was, do Krakowa. I to nie w odwiedziny czy na wakacje, ale na stałe. Olivia powiedziała to tak zdecydowanym tonem, że ani Victorii, ani Robertowi nie było do śmiechu. Kasia słysząc stanowcze słowa Olivii, również spoważniała i wyraźnie posmutniała. Dotarło do niej, że ma w Olivii znacznie poważniejszą rywalkę niż sądziła. Pocieszyła się jednak w myśli, że przez dwa lata dużo rzeczy może się zmienić, więc nie ma się co zamartwiać z tak dużym wyprzedzeniem. Kluczem do rozwiązania jej problemów sercowych i uczuć do Roberta będzie niewątpliwie czas oraz jej relacje z Victorią. - Olivio, dwa lata to dość długi okres czasu i wszystko może ulec zmianie. Twoje uczucia do mnie również. Jesteś nastolatką, więc w twoim życiu może pojawić się ktoś bardziej odpowiedni dla ciebie, tak pod względem wieku, jak i postury. Nie ma się więc co zarzekać już teraz i zaklinać na siłę rzeczywistość, bo los każdemu z nas może spłatać figla. A teraz kochanie, jeżeli pozwolisz, to spróbuję zawrócić i pojechać na ten tak twój, ...