1. Elektrostatyka


    Data: 04.08.2021, Kategorie: studenci, miłość, Klasycznie, delikatnie, Autor: Qman

    ... Naturalnie.
    
    - Zatem, skoro wszyscy umierają z ciekawości, by mnie zobaczyć, to nie mogę sprawić im zawodu. – stwierdziła Anna. – Kiedy te urodziny?
    
    - Za tydzień w sobotę. Konkretnie o siedemnastej.
    
    - Czy wymagane są jakieś „wieczorowe” stroje? – zapytała.
    
    - Nie. Wolimy bardziej kameralne spotkania, a nie imprezy. – Paweł był wyraźnie zadowolony, że dziewczyna zgodziła się pójść z nim do Weroniki.
    
    - Dobrze to słyszeć. To ja pójdę się umyć. – Anna wstała z krzesła i powolnym krokiem skierowała się do łazienki, by nalać wodę do wanny. Odkręciła kurek i zamyśliła się. Chociaż przyjęła zaproszenie, to ciągle nie wiedziała, co o tym myśleć. Jakoś nie bardzo chciała uwierzyć w to, że znajomi Pawła pragną ją poznać. Przyszło jej do głowy, że to może być ten „wyskok”, którego tak się obawiała. W gruncie rzeczy była jednak zadowolona, że może iść z Pawłem na te urodziny. Tak dawno nigdzie z nikim nie była, a ten miły chłopak stał się dla niej bliską osobą. Prawdziwym przyjacielem. Miała nadzieję, że nigdy się od niej nie odwróci.
    
    ***
    
    - Przydałoby ci się prawko. – zagadnęła Anna, gdy szli do mieszkania Weroniki i jej narzeczonego.
    
    - Prawo jazdy już mam. Brakuje jedynie pieniędzy na samochód. – rzekł Paweł. – Ale własne auto w Warszawie nie jest mi raczej potrzebne. Same kłopoty i wydatki, a wszędzie i tak się dojedzie autobusem.
    
    - Kłóciłabym się. Komunikacją miejską nie zawsze uda ci się dotrzeć w każde miejsce, a gdy się spieszysz, to ma to kluczowe ...
    ... znaczenie.
    
    - Dlatego w takim przypadku należy wyjść wcześniej z domu.
    
    - A jeżeli zdarzy ci się zaspać? – Anna obstawiała przy swoim.
    
    - Jeszcze nigdy mi się to nie przydarzyło. – odparł z uśmiechem.
    
    Oboje prowadzili przez całą drogę ożywioną dyskusję o wadach i zaletach posiadania własnego samochodu, kiedy to Paweł zorientował się, że są już u celu. Weronika i Michał mieszkali całkiem blisko, niecałe dwadzieścia minut piechotą.
    
    - No to jesteśmy na miejscu. Gotowa? – zapytał.
    
    - Oczywiście. – dziewczyna nie widziała powodu, żeby się czegokolwiek obawiać. Wątpiła, by Paweł tak ciepło wypowiadał się o „złym” towarzystwie. Zresztą Weronikę już poznała i musiała przyznać, że sama jej obecność poprawiała nastrój. Przyjaciółka Pawła wprost kipiała optymizmem, a uśmiech nie schodził z jej twarzy Michał, jej narzeczony, przywykł do bardziej rozrywkowego trybu życia i luźniejszych związków, ale odkąd poznał swoją wybrankę zmienił jak się jak po dotknięciu różdżki. Podobno ciągle jednak potrafił wypowiedzieć się dosadnie na dany temat. Paweł opowiedział jej, jak powstał ich „krąg”. On i Weronika uczęszczali razem na lektorat z niemieckiego i po jakimś czasie zaprzyjaźnili się. Znajomi z grupy byli pewni, że mają się ku sobie, ale oboje zaprzeczali z uśmiechem, gdy słyszeli takie opinie. Paweł mówił, że uważa ją za ładną dziewczynę, ale nigdy nie czuł się skrępowany w jej obecności, nigdy nie pociągała go fizycznie. Sam nie wiedział czemu, bo racjonalnie myśląc, to pasowaliby do ...
«12...91011...37»