-
Elektrostatyka
Data: 04.08.2021, Kategorie: studenci, miłość, Klasycznie, delikatnie, Autor: Qman
... siebie. Mieli podobny charakter, podobne zainteresowania i takie samo podejście do życia, ale nie interesował się nią pod względem sercowym. Tymczasem Weronika na drugim roku studiów poznała na zajęciach z filozofii Michała. Po nieco skomplikowanych i burzliwych wydarzeniach, wliczając w to m.in. wypadek na przejściu dla pieszych, zostali parą, a niedawno się nawet zaręczyli. Żartowali, że tak nakazywało im prawo biblijne, ale nie uronili rąbka tajemnicy. Na tych samych zajęciach Weronika odnalazła bratnią duszę w osobie Edyty. Nieśmiała i skryta dziewczyna okazała się być nadzwyczaj dojrzała jak na swój wiek, pozostając przy tym dobrą i miłą osobą. Obok Edyty siedział zawsze Piotr, nieco bardziej otwarty, ale również trzymający się na uboczu. Weronika była w lekkim szoku, kiedy dowiedziała się, że Piotr i Edyta są małżeństwem. Annę ta informacja również zdumiała, nie pojmowała, jak można wychodzić za mąż już na drugim roku studiów. Paweł nie opowiedział jej jednak historii tych dwojga. Albo sam jej nie znał albo uznał, że to zbyt osobiste sprawy. Siódemkę uzupełniali Marek i Franciszka. Marek to przyjaciel Michała, który już ukończył studia i prowadził własne biuro rachunkowe. To, w którym dorabiał właśnie Paweł. Marek podobno był synem jednego z najbogatszych warszawskich przedsiębiorców, ale wolał pójść swoją drogą i uniezależnić się od majątku rodziców. Dużą w tym rolę odegrała jego obecna narzeczona, Franciszka. Wszyscy jednak skracali jej imię i nazywali Franią. ...
... Musiała przerwać studia po śmierci ojca, by pomóc w sklepie swojej mamie. Tak się złożyło, że zakupy w nim regularnie robił właśnie Marek, który wtedy jeszcze nie bardzo wiedział, co ma zrobić dalej ze swoim życiem i karierą. Nie przepadał za stylem życia swoich rodziców i narzuconych znajomych, ale podobały mu się niektóre jego aspekty i zdarzyło mu się porządnie zabalować, czy obudzić rano w łóżku z kobietą, której imienia w ogóle nie pamiętał. Franię jednak pokochał niemalże od pierwszego wejrzenia i to dzięki niej udało mu się ustalić priorytety oraz spojrzeć jasno na sytuację. Po kilku zawirowaniach Marek oświadczył się ukochanej, a ta odpowiedziała „tak”. Zaznaczyła przy tym, że nie ma zamiaru być jego utrzymanką. Rodzice Marka, chcąc nie chcąc, musieli zaakceptować jego wybrankę. Nie byli przecież pozbawionymi uczuć potworami i kochali swoje dzieci. Tak w większym skrócie przedstawiała się historia „kręgu”. Jeżeli chodzi o samą nazwę, to wzięła się ona po prostu z tego, że nic lepszego nie przyszło im do głowy, a chcieli jakoś się wyodrębnić. Kiedy wchodzili po schodach, Paweł chwycił nagle Annę za rękę. - Jeżeli będziesz się źle czuła, to daj mi znać. Wyjdziemy pod jakimś pretekstem. – powiedział. - O czym ty mówisz? – zdziwiła się dziewczyna. - Nie musisz przede mną grać. Widziałem jak ostatnio chodzisz często do toalety i wymiotujesz. – odparł szczerze Paweł. – Dopadła cię niestrawność, prawda? Nic innego nie przychodzi mi na myśl. Sam to miałem w lecie i ...