1. Elektrostatyka


    Data: 04.08.2021, Kategorie: studenci, miłość, Klasycznie, delikatnie, Autor: Qman

    ... wiem, jak człowiek się wtedy czuje. Poza tym, chociaż na anorektyczkę nie wyglądasz, powinnaś jest częściej i więcej. Może to z tego powodu żołądek ma problemy? Nie chcę się wtrącać w twoje sprawy, ale nie chciałbym też żebyś zasłabła. – martwił się chłopak.
    
    Anna nie bardzo wiedziała, co ma odpowiedzieć.
    
    - Nie martw się, jakoś sobie z tymi niestrawnościami poradzę. Masz rację, powinnam odżywiać się bardziej regularnie, ale teraz mamy duży ruch w kawiarni, a niedługo przecież będzie jeszcze większy, bo zacznie się grudzień, więc nie mamy wiele czasu na przerwę. Klienci nie będą przecież czekać, aż ja zjem kanapkę, czy ciastko. Żołądek tego chyba jednak nie akceptuje i najwyraźniej wyraża swoje niezadowolenie. – uśmiechnęła się lekko Anna.
    
    – Ale naprawdę jestem ci wdzięczna za twoją troskę i jeżeli zrobi mi się niedobrze, to dam ci znać.
    
    - Będziemy musieli jeszcze o tym w domu porozmawiać. Wykończysz się, jeżeli czegoś w tym zakresie nie zmienisz. No ale teraz nie traćmy już czasu i chodźmy na górę, bo Weronika zacznie się zastanawiać, co nam tak się długo schodzi. – zdecydował Paweł.
    
    Kiedy zadzwonili do drzwi, otworzyła im uśmiechnięta jak zawsze Weronika.
    
    - Paweł! Nareszcie! – wykrzyknęła i uściskała chłopaka. Po chwili zwróciła oczy na towarzyszkę przyjaciela. – Cześć, Ania! Mam nadzieję, że mnie pamiętasz.
    
    - Ciebie nie dałoby się zapomnieć. – odparła ponurym tonem, niezadowolona, że dziewczyna zdrobniła jej imię.
    
    - Rozbierajcie się i zapraszamy do ...
    ... dużego pokoju. Wszyscy już są. – zakomunikowała im Weronika, która chyba nie zauważyła chłodu w głosie Anny.
    
    Paweł pomógł zdjąć okrycie swojej współlokatorce. Był to ten sam jesienny płaszcz, w którym zjawiła się u niego dwa miesiące temu. Zauważyła z niepokojem, że nie ma czegoś cieplejszego, a zima tuż za pasem. Stwierdziła niechętnie, że będzie musiała wydać trochę pieniędzy. Paweł już teraz ubrał się w czarną, ocieploną polarem kurtkę, idealną na lekki mróz. Pod spodem miał jednak jedynie czarny T- shirt z kołnierzykiem, bez nadruków oraz proste czarne spodnie. Natomiast Anna założyła ciemne jeansy i czarny sweter. Nie widziała potrzeby strojenia się. Po raz pierwszy od dłuższego czasu założyła jednak niewielkie kolczyki i zadbała o lekki makijaż, żeby Paweł poczuł się trochę lepiej. W końcu tylko on pozostawał osobą wolną w tym „kręgu”.
    
    - To co, zaczynamy? – zapytała radośnie Weronika.
    
    - Jeszcze chwilę. – rzekł Paweł, wyjąwszy spod swojej kurtki prostokątną paczkę, którą po chwili wręczył dziewczynie. – Wszystkiego najlepszego. Mówiłaś, że masz słabość do tej autorki.
    
    - „Kalejdoskop” Danielle Steel? – spytała z niedowierzaniem Weronika, kiedy rozpakowała prezent. – Och, Pawełku! Jesteś cudowny! – Weronika tak się ucieszyła z książki, że ponownie uściskała swojego przyjaciela. Anna patrzyła na ten gest z dezaprobatą.
    
    - Przepraszam, że nic ci nie przyniosłam, ale Paweł powiedział, że pod żadnym pozorem nie wolno mi dać ci żadnego prezentu. – powiedziała po ...
«12...111213...37»