-
Elektrostatyka
Data: 04.08.2021, Kategorie: studenci, miłość, Klasycznie, delikatnie, Autor: Qman
... chwili. - Ależ oczywiście! Nie zapraszałam cię po to, byś kupowała mi prezent. – Weronika uśmiechnęła się do niej serdecznie. - Chodź, poznasz resztę. – wzięła ją za rękę i zaprowadziła do pokoju. Ciekawe zatem, po co tutaj jestem? – zastanawiała się dziewczyna. *** - No i jakie masz wrażenia? – zapytał Paweł, gdy wyszli z bloku i udali się w drogę powrotną. Anna miała mieszane uczucia. Z jednej strony przyjaciele Pawła byli naprawdę mili, znacznie dojrzalsi od ludzi, z którymi miała wcześniej do czynienia i rozumiała już, czemu ta siódemka tak świetnie się ze sobą dogaduje. Myśleli w podobny sposób, mieli takie same priorytety, a ich styl życia znacząco różnił się od tego, prowadzonego przez resztę studentów. Natomiast z drugiej strony Anna wiedziała, że ten wieczór zapamięta na długo. Uświadomiła sobie dogłębnie swoją beznadziejną sytuację, o której przez jakiś czas udało jej się zapomnieć. Dowiedziała się także paru rzeczy, które wywołały mętlik w jej głowie. - Bardzo pozytywne. – odpowiedziała po chwili. – Twoi znajomi są naprawdę fajni. - Nawiązałaś z kim jakieś nici przyjaźni? – zaciekawił się Paweł. - Raczej nie. Oni wszyscy... wy wszyscy jesteście wyjątkowi. Nie pasuję do was. - Wyjątkowi? – zdziwił się chłopak. - A nie mam racji? Studiujecie na uczelni ekonomicznej, ale nie macie parcia na karierę. Najważniejsze dla was są zupełnie inne aspekty życia. Piotr i Edyta są małżeństwem, a pozostali wkrótce podążą ich śladem. W dzisiejszym ...
... świecie jest to raczej niespotykane, by ludzie już na tak wczesnym etapie życia wiedzieli, że chcą spędzić ze sobą resztę życia. A obserwowałam ich wszystkich dzisiaj i wiem, że oni są tego pewni. Poza tym wasza znajomość jest, jakby to ująć, czysta. Spotykacie się, bo się lubicie. Pomagacie sobie bezinteresownie. To także jest wyjątkowe. – Anna zaskoczyła Pawła tą wypowiedzią, choć sam wiedział, że ich „krąg” różni się trochę od innych spotykających się grup. - Zgadzam się. – przyznał jej rację. – Mieliśmy szczęście, że się poznaliśmy. - Paweł? – zagadnęła po chwili ciszy dziewczyna. - Hmm? – mruknął. - Rozmawiałam trochę z Franią. Jakoś tak wyszło, że mieliśmy kilka wspólnych tematów i powiedziała mi na osobności coś ciekawego. – urwała. - A mianowicie? - Powiedziała mi, że wielokrotnie wspominałeś o talentach kulinarnych twojej mamy. Wychwalałeś jej dania i twierdziłeś, że dzięki niej masz w domu niemalże pięciogwiazdkową restaurację. Z kolei mi mówiłeś coś zgoła innego... - spojrzała na niego podejrzliwie. - No to wpadłem. – Paweł był wyraźnie zmieszany i nie widział innego wyjścia, jak tylko powiedzieć prawdę. - Chciałbyś zmienić swoje zeznania? – jej głos brzmiał śmiertelnie poważnie, choć w opinii Pawła nadal uroczo. - Rzecz w tym, że nie mogłem patrzeć, jaka jesteś wyczerpana po powrocie do domu. Zauważyłem, że na cały dzień bierzesz jedynie jedną kanapkę, z braku czasu nic sobie nie ugotujesz i skrupulatnie przeliczasz pieniądze, zanim ...