-
Elektrostatyka
Data: 04.08.2021, Kategorie: studenci, miłość, Klasycznie, delikatnie, Autor: Qman
... wyrównując oddech. - Co się stało? – zapytała z troską. - Nic. – odrzekł, nadal unikając jej wzroku. - Paweł, spójrz mi w oczy. – poprosiła. - Boję się tego, co w nich zobaczę. – wyznał. - A czego konkretnie? - Żalu. Rozczarowania. Litości. Przecież dobrze wiem, że zawiodłem twoje oczekiwania. Jesteś przyzwyczajona do innych standardów. - Paweł! – krzyknęła, zmuszając go by skierował wzrok na nią. – Nie wypowiadaj się na tematy, o których nie masz pojęcia! - Przepraszam. – dodała po chwili. – Owszem, jestem przyzwyczajona do innych „standardów”, skoro tak to ująłeś. Do gorszych. – spojrzał na nią z niedowierzaniem. Dotknęła dłonią jego policzka. - Widzisz, ciebie pierwszego obchodziło, co ja czuję. Traktowałeś mnie i patrzyłeś na mnie jakbym była jakąś gwiazdą. Wcześniej czułam się bardziej jak seksualna zabawka, którą się wykorzystuje i odstawia na półkę po użyciu. Przy tobie zrozumiałam, że tak nie musi być. Czerpałam wtedy z tego jako taką przyjemność, ale czułam, że czegoś brakuje. Do wczoraj nie wiedziałam, czego. Byłam traktowana raczej szorstko oraz wykonywałam polecenia, a przy tobie zaznałam tyle delikatności i czułości. I przede wszystkim, wczoraj, gdy weszłam do ciebie naga do wanny, okazałeś mi ogromny szacunek na jaki prawie nikt by się nie zdobył. Naprawdę myślisz, że mój dotychczasowy „standard” był lepszy? – zapytała ironicznie. - Aniu, ja... – urwał. - Nic nie mów. – przerwała mu. – Mam nadzieję, że chociaż trochę ci ...
... pomogłam i zwiększyłam twoją pewność siebie. Bądź taki dla swojej wybranki, a będzie równie oczarowana jak ja. Tu nie chodzi o wygląd, czy o poziom umiejętności łóżkowych. Bądź po prostu sobą, taki jaki jesteś zawsze, a nie zawiedziesz żadnej dziewczyny. – zakończyła swoją wypowiedź, obdarowując Pawła pięknym uśmiechem. – Teraz chyba pójdę się umyć. – postanowiła, przeciągając się. - Kocham cię. – wyrzucił z siebie, nie mogąc już dłużej wytrzymać. Ania gwałtownie odwróciła głowę. - Słucham? - Kocham cię. – powtórzył, biorąc głęboki oddech. - Nie musisz mi tego mówić, żebym lepiej się poczuła. – zaśmiała się, najwyraźniej myśląc, że chłopak chciał jedynie poprawić jej nastrój. - Nie zrobiłbym tego. Znam znaczenie tych słow. – rzekł pewnie. – Jestem na tyle dojrzały emocjonalnie, żeby wiedzieć, czy to, co czuję, to miłość. Teraz jest inaczej niż wcześniej. Kocham cię, choć w inny sposób niż tamtą dziewczynę i nie potrzebuję aż tyle czasu, by to do mnie dotarło. - powiedział, patrząc Ani w oczy. - Daj spokój. – żachnęła się. – Mówisz tak tylko dlatego, że jestem pierwszą dziewczyną, z którą uprawiałeś seks. - Kocham cię od znacznie dłuższego czasu. Najprawdopodobniej od tamtej chwili, gdy weszłaś do mojego mieszkania. – zapewnił ją. - Przestań. – powiedziała cicho, nie patrząc na Pawła. – Nie wiesz, o czym mówisz. Nie znasz mnie. - Tak, nie wiem wiele, praktycznie nic o twojej przeszłości, ale nie ma to dla mnie znaczenia. Dowiem się, kiedy uznasz to za ...