-
Elektrostatyka
Data: 04.08.2021, Kategorie: studenci, miłość, Klasycznie, delikatnie, Autor: Qman
... łzy popłynęły Ani po twarzy. Paweł nie ruszył się, by ją objąć. – Powiedział, żebym się nie martwiła, bo odwiezie mnie jeszcze tej nocy do domu. Dodał kpiąco, że może dzisiaj nauczę się jeszcze czegoś nowego. Zagroził na odchodnym, że jeżeli komuś o tym powiem, mój ojciec straci pracę i nigdzie już jej w tym mieście nie znajdzie. Chwalił się, że policja też jest w ręku jego ojca, bo ten hojnie ją dofinansowuje co jakiś czas. Gdy to powiedział, wyszedł, mówiąc, że poczeka na zewnątrz. W tamtej chwili pękło mi serce. Nawet nie bałam się tych facetów. Cały mój świat legł w gruzach, czymże byli oni? Dziewictwa i tak nie mogli mi odebrać. Oni z kolei nie czekali, zdjęli spodnie i brali mnie po kolei, po kilka razy. Płakałam i wyłam z bólu, bo zachowywali się brutalnie. Po tamtej nocy miałam wiele siniaków. – Paweł patrzył na nią jakoś dziwnie, bez współczucia, co przeszyło jej serce. – W końcu wyszli, wpuszczając Rafała. Ten pochylił się nade mną i powiedział tylko, żebym pamiętała o tym, co mi powiedział o ojcu. Byłam zbyt słaba, by mu odpowiedzieć. Wstrzyknął mi coś, zapewne jakiś środek nasenny, bo po chwili opadły mi powieki. Obudziłam się w domu. Mama oznajmiła mi, że Rafał przyprowadził mnie pod same drzwi, informując ją, że za dużo wypiłam i przewróciłam się w klubie. Pochwaliła mnie, że mam takiego świetnego chłopaka. Moi rodzice to dobrzy ludzie i kocham ich, ale nie wywiązała się między nami szczególna więź. Rzadko bywali w domu. Kiedy przez następne dni byłam ...
... otępiała i obolała, dochodząc do siebie, nic nie zauważyli. Ja ich w ogóle nie obchodziłam. Możesz w to uwierzyć? – spytała z płaczem Pawła. - Problem w tym, że nie mogę. – odparł zaskakująco. - Słucham? – zapłakana Ania patrzyła na niego z niedowierzaniem. - Teraz już wszystko rozumiem. Wpadłaś ze swoim chłopakiem, a on cię zostawił. Nie miałaś pieniędzy na aborcję, więc chcąc nie chcąc postanowiłaś urodzić to dziecko. Rodzice albo nie mają zamiaru ci pomóc albo im w ogóle nie powiedziałaś. Szukałaś mieszkania i trafiłaś na mnie. Wtedy przyszło ci do głowy, że jeżeli ja się w tobie zakocham, to zaopiekuję się tobą i dzieckiem. Nie wiedziałaś, czy ci się uda, więc oczywiście nic nie mówiłaś. – dziewczyna słuchała tego z przerażeniem, kręcąc głową. – I gdy wczoraj zyskałaś pewność, wcieliłaś w życie swój plan. Z sukcesem. – dodał ponuro. – Dzisiaj postanowiłaś wcisnąć mi bajeczkę o tym, jak to twój były chłopak niby cię skrzywdził. Dziewczyna po gwałcie nie zrobiłaby tego, co ty wczoraj. A ja głupi myślałem, że może wreszcie dopisało mi szczęście i zainteresowałaś się mną! – krzyczał ze złości. - Paweł, powiedziałam ci prawdę. Ja taka nie jestem. Nigdy nie usunęłabym dziecka, nigdy nie próbowałabym cię oszukać. Jak możesz tak mówić?! – zakryła twarz dłońmi. Chłopak zawahał się, ale rozum podpowiadał mu, że ma rację. - Nie powiedziałam ci, bo bałam się, że mnie nie przyjmiesz. A ja rozpaczliwie potrzebowałam dość taniego lokum. Rodzicom rzeczywiście nic nie ...