-
Elektrostatyka
Data: 04.08.2021, Kategorie: studenci, miłość, Klasycznie, delikatnie, Autor: Qman
... nią z wdzięcznością. Pomyślała, że chociaż straciła Pawła, to może zyskała nową przyjaciółkę. Kiedy tak rozmawiały przy kawie, rozległ się sygnał domofonu. Frania podbiegła i po chwili rozmowy wpuściła kogoś na klatkę. Gdy wróciła, Ania spytała, kto to był. - Ktoś do ciebie. – odparła tajemniczo gospodyni i poszła otworzyć drzwi. Dziewczyna zastanawiała się, o kogo może chodzić, kiedy to u progu stanął... Paweł! Uśmiechnął się do Frani i położył jej rękę na ramieniu, po czym wszedł niepewnie do pokoju Ani. Frania zostawiła ich samych. - Cześć! – Paweł odezwał się pierwszy. - Hej! – odpowiedziała dziewczyna, nie rozumiejąc, czemu tu przyszedł. - Frania zadzwoniła do mnie przedwczoraj i powiedziała mi, że tu jesteś. – wyjawił. – Mam ci dużo do wyjaśnienia. - Nie musisz. Nie mam do ciebie pretensji. Sama pewnie zareagowałabym podobnie. Przyjdę tylko niedługo po swoje rzeczy i więcej mnie nie zobaczysz. - W tym właśnie problem. Posłuchaj, kiedy opowiedziałaś mi tę historię, podświadomie czułem, że mówisz prawdę, ale przestraszyłem się jej. Wmówiłem sobie, że usiłujesz mnie oszukać i chciałem pozbyć się ciebie, by w moim życiu znowu zagościł spokój, by nie brać na siebie aż takiej odpowiedzialności. Popełniłem niewybaczalny błąd. – spojrzał przepraszająco na Anię. – Przeszłaś przez takie okropności, a ja oskarżyłem cię o kłamstwo. Zamiast przytulić, pocieszyć, odepchnąłem cię. Nigdy sobie tego nie wybaczę. – usiadł na łóżku. Ania nie mogła uwierzyć w ...
... to, co usłyszała. Miała jednak nadzieję, że chłopak mówi to szczerze i Frania nie wymusiła na nim tych słów. - Czemu zmieniłeś zdanie? Czy to Frania coś ci powiedziała? – zapytała, siadając obok niego. - Nie, ona tylko mnie poinformowała o tym, że jesteś u niej i Marka. – zaprzeczył. – Pamiętasz, jak mówiłem ci, że w ogóle nie pamiętam snów? – rzucił nagle. - Tak, ale co to ma do rzeczy? – zdziwiła się dziewczyna. - Wczorajszy sen zapamiętałem bardzo dobrze. Byłem na jakimś weselu, okazało się po chwili, że to ja jestem panem młodym. Nie wiedziałem nawet, kim jest moja żona i przez chwilę stałem tak, gapiąc się przed siebie. Po chwili ujrzałem ciebie, Aniu. Chciałem do ciebie podejść, ale ty uciekłaś. Próbowałem cię gonić, jednak zamknęłaś się w toalecie i krzyczałaś, żebym odszedł. Jakiś facet mnie zawołał i zniechęcony poszedłem do niego. Potem nie bardzo pamiętam, co się stało. – Paweł przerwał, najwyraźniej próbując sobie przypomnieć wydarzenia. – Chyba ni stąd, ni zowąd rozpętała się jakaś strzelanina. Wszyscy uciekali do wyjścia, ja szukałem ciebie, ale tłum wypchnął mnie na zewnątrz. W końcu policja opanowała sytuację i mogliśmy z powrotem wejść do środka. Tego widoku nie zapomnę nigdy. Leżałaś na podłodze w kałuży krwi. Nie dawałaś oznak życia. Opadłem na kolana i płakałem. – w tym momencie Ania ujrzała łzę, spływającą po policzku Pawła. – Chyba straciłem wtedy przytomność i znalazłem się nagle w jakimś dziwnym pokoju. Powitało mnie trzech mężczyzn, ...