1. Elektrostatyka


    Data: 04.08.2021, Kategorie: studenci, miłość, Klasycznie, delikatnie, Autor: Qman

    ... sierpnia, bo także mieszkała w Warszawie i miała z synem regularny, dobry kontakt. Poza tym kochała swojego jedynaka i świetnie go znała. Gdy więc powiedzieli jej prawdę, Ania ogromnie się bała, że Iwona pomyśli podobnie jak z początku Paweł, ale dziewczyna nie doceniła jej. Kobieta nie wyglądała na zachwyconą, ale stwierdziła, że sama radziła kiedyś synowi, by szedł za głosem serca. Nie żywiła żadnych wątpliwości co do uczucia, jakim Ania i Paweł wzajemnie się darzyli i obiecała, że pomoże im w ramach swoich możliwości. Zupełnie inaczej zareagowali rodzice dziewczyny, gdy młodzi złożyli im wizytę w ostatnim tygodniu grudnia. Przyjęli to tak, jakby Ania kupowała samochód, a nie nosiła ich wnuka. Pawła najwyraźniej nie polubili i dali mu to odczuć, mówiąc, że Rafał był świetną partią, a ich córka zmarnowała swoją szansę. Chłopak tym się nie przejmował, martwił się jedynie o to, że jego ukochanej znowu zaczną śnić się koszmary, których prawie wcale nie miała w ostatnim czasie odkąd spali razem. Tuż przed ich wyjazdem ojciec Ani zdobył się jednak na gest i powiedział, że na konto jego córki będzie wpływać regularnie odpowiednia kwota i że jakby co, to mogą na niego liczyć.
    
    Paweł odwrócił się na bok i spojrzał w zamknięte oczy dziewczyny. Wszystkim, czego pragnął była właśnie ona i po raz kolejny dziękował losowi, że może dzielić z nią życie. Złożył delikatny pocałunek na ustach Ani, która po chwili otworzyła oczy i uśmiechnęła się, patrząc z miłością na Pawła.
    
    - Dzień ...
    ... dobry, mamusiu. – odezwał się.
    
    - Dzień dobry, tatusiu.
    
    Paweł odsunął kołdrę i pogłaskał Anię po sporym brzuchu. Był to już siódmy miesiąc. Chłopak podparł się łokciem i cieszył oczy wspaniałym widokiem, jaki miał przed sobą. Naprzeciwko niego piękna dziewczyna, którą kochał do szaleństwa, a między nimi ich córeczka, która miała spoić ich ze sobą na zawsze. Ania wyglądała tak pociągająco, że nie mógł się oprzeć i wyciągnął rękę, by dotknąć jej piersi.
    
    - Uwielbiam te nasze poranki. – wymruczała.
    
    - Wczoraj miałem ostatni egzamin, więc dzisiaj możemy się sobą nacieszyć trochę dłużej. – przypomniał, pieszcząc te cudowne krągłości, które od czasu tamtego pamiętnego wieczoru zrobiły się jakby trochę większe. Zbliżył wargi do sutków i ssał je, starając się obdarzyć obie końcówki taką samą uwagą.
    
    - Niedługo stracę tę przyjemność. – powiedział z żalem. Ania chciała karmić piersią.
    
    - Wytrzymasz. – stwierdziła rozbawiona.
    
    Paweł oderwał się od piersi i zaczął z zapałem obdarowywać Anię pocałunkami, nie mogąc się nią nasycić. Wątpił też, by kiedykolwiek przestał odczuwać pożądanie na jej widok. Wsunął po chwili rękę między jej uda, jak zwykle ciesząc się ich ciepłem i miękkością. Po paru minutach takich pieszczot Ania przekręciła się na drugi bok, wymownie patrząc na Pawła. Jego naprężony członek bez problemu odnalazł wejście, które widział ostatnimi czasy wielokrotnie. Chłopak wykonywał powolne ruchy, jednocześnie składając kolejne pocałunki na całym ciele Ani bądź ...