1. Elektrostatyka


    Data: 04.08.2021, Kategorie: studenci, miłość, Klasycznie, delikatnie, Autor: Qman

    ... to nie będzie przeszkadzać? – Paweł chciał się upewnić.
    
    - Czy ty masz problemy ze słuchem? Powiedziałam jasno. Następne pytanie.
    
    - Po dwudziestej pierwszej nie życzę sobie żadnych hałasów. Często pracuję w domu o tej porze i potrzebuję ciszy oraz spokoju.
    
    - Spoko. Ja będę najprawdopodobniej tak padnięta, że ani mi w głowie będą „hałasy”. I jeszcze coś. – dodała. - Jeżeli znowu zapytasz się, czy mówię serio, to chyba cię walnę w ten pusty łeb. – zagroziła.
    
    - Dobrze wiedzieć. A czemuż to będziesz taka zmęczona o tej porze, jeśli można wiedzieć?
    
    – dopytywał się chłopak.
    
    - Rano studia, potem praca. Przecież z czegoś będę musiała ten czynsz płacić, nie? No chyba że wolisz zapłatę w nieco innej formie. – uśmiechnęła się zawadiacko, ostentacyjnie zakładając nogę na nogę. Anna wyglądała jeszcze bardziej pociągająco niż Sharon Stone w „Nagim instynkcie”.
    
    Nie no, ona jest po prostu niemożliwa. – zarumienił się Paweł.
    
    - No co? Nie wolałbyś tak? Czyżbym była dla ciebie aż tak odpychająca? – droczyła się dalej Ania.
    
    - Proszę cię, daj spokój. Inaczej będziemy musieli się pożegnać. – oznajmił, ale wiedział, że to brzmiało mało przekonująco. Ciężko było mu przy niej skupić myśli, nawet gdy miała na sobie strój, który do uwodzenia nadawał się jak nóż do zupy.
    
    - Przepraszam, proszę pana. Już nie będę. – powiedziała to tonem dziewczynki z podstawówki, po czym wybuchła śmiechem.
    
    Czuję się, jakbym był Skalskim i rozmawiał z Franią. – pomyślał Paweł, wspominając ...
    ... pewien komediowy serial. Musiał jednak przyznać, że Anna była naprawdę urocza i na pewno nie będzie się z nią nudzić.
    
    Cholera! Ja też już ją zaakceptowałem jako lokatorkę. – dotarło nagle do niego.
    
    - Skończyłaś? – zwrócił się po chwili do dziewczyny.
    
    - Już będę grzeczna. Słowo harcerza. A raczej harcerki. – poprawiła się.
    
    - No dobrze, w takim razie jeszcze jedno pytanie.
    
    - Słucham z uwagą. – wyprostowała się demonstracyjnie na krześle.
    
    - Jakie będzie twoje źródło dochodu, z którego masz zamiar płacić czynsz? A konkretniej, skoro już wspomniałaś o pracy, to jaka to ma być posada?
    
    - Dość klasyczna i mało oryginalna.
    
    - To znaczy? – westchnął.
    
    - Kelnerka, geniuszu. – stwierdziła to tak, jakby to było oczywiste.
    
    - A co z rodzicami? Czy będą cię wspierać finansowo albo wpadać z wizytą? – wolał się upewnić.
    
    - To już drugie pytanie, więc nie muszę na nie odpowiadać. – oznajmiła bezczelnie.
    
    - Prosiłbym jednak o udzielenie odpowiedzi.
    
    - Tak, trochę od nich będę dostawać, ale raczej nie będą tu przyjeżdżać. Zadowolony?
    
    - chłopak wyczuł, że dziewczyna straciła dobry humor.
    
    - Niezmiernie. – skwitował Paweł. – Zanim podejmę decyzję, chciałbym wyjaśnić jeszcze jedną kwestię. Nie wyrażam zgody na sprowadzanie tu nikogo bez mojej zgody, zwłaszcza mężczyzn. Ja nie żartuję.
    
    - Ależ Pawle, po co miałabym sprowadzać tu facetów? – uśmiechnęła się figlarnie.
    
    - Oj, coś mi się wydaje, że ty masz sporo doświadczenia w tym zakresie. – wypalił.
    
    Wyraz ...
«12...456...37»