1. Elektrostatyka


    Data: 04.08.2021, Kategorie: studenci, miłość, Klasycznie, delikatnie, Autor: Qman

    ... twarzy dziewczyny momentalnie się zmienił.
    
    - Ten jedyny raz ci wybaczę, bo sama dałam pretekst do takiej wypowiedzi, ale jeżeli jeszcze raz powiesz coś podobnego, to zdzielę cię tak mocno jak tylko potrafię, a moim celem nie będzie twarz. Dotarło?
    
    Paweł mruknął potakująco. Wolał nie komentować, że gdy ona sobie żartuje, to wszystko jest w porządku, ale gdy ktoś inny odwzajemnia się tym samym, to obraża się na cały świat. Zauważył jednak, że jej głos brzmi uroczo nawet wtedy, gdy jest zdenerwowana, co trochę zmniejsza siłę groźby.
    
    - Dziewczyno, ty jesteś po prostu niemożliwa. – stwierdził. – Na pewno nie można zachować się wobec ciebie obojętnie. Albo cię ktoś polubi albo znienawidzi. Wbrew wszelkiemu zdrowemu rozsądkowi uważam, że będzie nam się razem dobrze mieszkało. Zaliczyłaś.
    
    - Naprawdę? – twarz Anny rozjaśniła się z radości. – Naprawdę mnie akceptujesz? Wiesz, zachowywałam się w ten sposób, bo jak się stresuję, to czasem palnę coś głupiego no i po prostu jestem już taka bezpośrednia. Nie chciałam udawać kogoś innego. – wyznała.
    
    - Dobrze wiedzieć. Pokój jest twój do końca lutego.
    
    - Mam nadzieję, że nie będziesz żałował. Reklamacji nie uwzględniam. – Anna obdarzyła Pawła szczerym uśmiechem.
    
    Ja też mam taką nadzieję. – pomyślał, po czym odwzajemnił gest.
    
    ***
    
    Anna wyszła z restauracji i dowlokła się do przystanku. Koniec listopada oznaczał najczęściej, krótki dzień oraz lekki mróz i nie inaczej było w tym roku. Dziewczyna postawiła kołnierz i ...
    ... objęła się ramionami, chcąc zapewnić ciału ciepło. Na szczęście nie musiała długo czekać, bo jej autobus przyjechał dość szybko. Ten, jak zwykle zresztą o tej porze, był wypełniony ludźmi i o miejscu siedzącym można było zapomnieć. Anna westchnęła
    
    i chwyciła się mocno - była już naprawdę zmęczona i słaniała się na nogach. Jedyne czego w tej chwili pragnęła, to przekroczenie progu mieszkania i rzucenie się na łóżko. Przyzwyczaiła się już do tego, że od dwóch miesięcy musi wstawać rano, zjeść coś na szybko, następnie pędzić na uczelnię, a potem do restauracji, ledwo znajdując w ciągu dnia czas na jakikolwiek odpoczynek. Trochę wolnego miała jedynie w weekendy, ale oczywiście w soboty i niedziele także pracowała. Przywyknięcie do tego harmonogramu nie potrafiło jednak dodać ciału energii i usunąć całego zmęczenia oraz lekkiego otępienia. Co więcej, w jej stanie nie mogła pić zbyt dużo kawy, więc o tej porze miała kłopoty z koncentracją. Raz nawet przegapiła swój przystanek i musiała się potem wracać, co kosztowało ją kolejne kilkadziesiąt cennych minut.
    
    Czasami miała ochotę po prostu usiąść i rozpłakać się, ale niespodziewanie Paweł okazał się być dla niej ogromnym wsparciem. To on podtrzymywał ją na duchu i dawał motywację do działania. Zawsze czekał na nią z ciepłym posiłkiem, gdy wracała do domu, a następnie szykował jej kąpiel i ścielił łóżko, choć nigdy go o to nie prosiła. Bez niego nie dałaby chyba rady. Kiedy spytała go, dlaczego jej tak pomaga, odparł, że widzi, jaka ...
«12...567...37»